Danusiu melduję że chyba miałaś rację że to wszystko sprawka przymrozków, obecnie widzę że nie przybywa uschniętych pędów a i listki tak jakby robiły się zielone. Mam wiec nadzieję że będą dalej zdrowo rosły Dziękuję za rady!
To propozycja Danusi.
Ja jako grzeczny uczeń chciałabym posłuchać Danusi i zrobić tak jak ona powiedziała tylko nie wiem czy jak dziś wrócę z pracy złapię szpadel i zacznę przekopywać nie zrobię im krzywdy.
Zastanawiam się czy mogę zostać przy roślinach, które już posiadam.
Niski poziom żółty - żurawki które już tu są tylko zmiana miejsca
Niski poziom biały - wrzosy czy może coś innego niskiego?
Czarne trawki rozumiem bez dwóch zdań.
Czy te stożki żółte to np conica?
Na pniu ????
Nie ogarniam reszty ale będę intensywnie myślała, no i co z hortensja? Nie pasuje ;(
Może jakaś podpowiedz? Z góry ślicznie dziękuję za pomoc.
Lawenda z firletką kwiecistą Lawenda najlepiej się prezentuje posadzona w dużej, jednogatunkowej masie, jako pasy, żywopłoty, duże plamy. Wtedy wygląda najbardziej spektakularnie i malowniczo.
Dobrym towarzystwem dla lawendy, jeśli chcemy ją na rabatach pomieszać, są róże, bodziszki, żurawki, hosty (szczególnie o żółtym zabarwieniu). Jeśli chodzi o kolor innych kwiatów to polecam różowy, niebieski, fioletowy i biały. Z krzewów ładnie będzie wyglądało zestawienie z żółtolistną trzmieliną Fortunego (Euonymus fortunei 'Emerald'n Gold') oraz purpurowym perukowcem Cotinus 'Royal Purple'.
Lawenda, zwłaszcza gatunki śródziemnomorskie, doskonale będzie wyglądała samotnie w donicach lub skrzynkach. Możemy nią podsadzić także różnorakie małe formy pienne, np. trzmieliny lub cisy na pniu.
Z suszonych kwiatów lawendy możemy samodzielnie wykonać zapachowe woreczki do szafy i łazienki, tzw. potpourri. Znane jest też jej szerokie zastosowanie w przemyśle kosmetycznym jako mydła, żele, wody kolońskie i płyny do kąpieli oraz olejki do aromaterapii.
Anglicy mówią, że tam gdzie w ogrodzie rośnie lawenda, małżonkowie nigdy się nie kłócą. Może warto spróbować ją posadzić we własnym ogrodzie?
...a tutaj kolor Dobrym towarzystwem dla żurawek są inne cieniolubne byliny, jak: Astilbe, Phlox, Iris, Bergenia, Hosta, Ophiopogon, a także paprocie. Można je zestawiać z bukszpanami, iglakami czy ozdobnymi trawami. Nie znam lepszych bylin, które by tak do wszystkiego pasowały. Można nimi podsadzać krzewy o kontrastowym zabarwieniu liści, sadzić w żwirze, jako obwódki i ramki drzew. Dzikie alpejskie Heuchera i jej miniaturowe formy, jak Petites, dobrze rosną w ubogiej glebie w ogrodach skalnych. Mają niewielkie rozmiary i wdzięk, który je doskonale łączy z innymi roślinami alpejskimi.
Odmiany o większych liściach są skuteczne w małych grupach lub nawet jako pojedyncze rośliny, ale mogą być również wykorzystywane w dużych nasadzeniach, przeplatane liśćmi paproci lub host. Heuchera zapewni obecność koloru przez cały rok, kiedy inne byliny nie są już widoczne. O zastosowaniu w obsadzeniach pojemnikowych nie wspomnę. Rośliny o najciemniejszym zabarwieniu sadzi się w tzw. ogrodach czarnych lub czerwonych. Drobne kwiatostany żurawek wykorzystuje się także we florystyce do ślubnych bukietów. Należy też wspomnieć o modnych ostatnio "zielonych ścianach", gdzie żurawki właśnie zyskały również znaczącą pozycję, gdyż doskonale się tam prezentują.