Witajcie po długiej przerwie, u mnie wszystko dobrze, myślę że u Was również. Jesień u mnie była prze cudna i ciepła, jeszcze na początku listopada jeździłem traktorem w krótkim rękawku. Pierwszy mrozek był chyba 10 listopada a potem było ciepło i ciepło, myślałem że zima w ogóle nie przyjdzie. Do środka schowałem się dopiero 8 grudnia. Do tego dnia byłem cały czas na powietrzu, cały listopad był suchy i ciepły. Można powiedzieć że wszystko zrobiłem, zostały mi jakieś drobne rzeczy. Zimy można powiedzieć że nie było, dwa razy spadł śnieg i mrozów dużych też nie było. A wiosną jak zwykle kupa roboty żeby to ogarnąć po zimie. Ja nie odzywam się gdyż nie ma kiedy pisać, powiem wam że nawet zdjęć z kart nie zgrałem, ani nic nie poprawiałem. U mnie sporo zmian, zmieniłem jedzenie, nie jem mięsa i smażonego od 5 miesięcy, jem dużo surowego. Mleka tylko używam do robienia jogurtu i twarogu, cukier tylko czcinowy brązowy i tylko do wypieków. Od kilku miesięcy piekę własny chleb na zakwasie i ciasteczka. Kupiłem sobie młyn do zboża i kupuje ziarno organiczne i mam własną mąkę, nie ten syf ze sklepu, w którym jest chemii od groma i parszywy gluten, który wykańcza powoli ludzi. Ja kupuję żyto, orkisz i płaskurkę. Wody też już nie kupuję w plastikowych butelkach. Kupiłem wielki filtr i gotuję potem zamrażam i wlewam do filtra, który filtruje i alkalizuje. Kupiłem też nowy wypasiony rower i super przyczepkę. Kupiłem też kamerkę GOPRO 4K. Po rower pojechałem aż do Ottawy autobusem Greyhount. Pojechałem w sobotę o północy, gość rano mi przywiózł rower na dworzec i pierwszym Greyhountem powróciłem do Toronto o 15. trzy tygodnie temu tak zaszalałem dałem kupę forsy ale ten stary dawał mi już ostro popalić. Musze go trochę podszykować i młody będzie miał jak przyjedzie za miesiąc. Słucham teraz różnych wywiadów z NTV z Wrocka i Porozmawiajmy.tv. Oczywiście wszystkie audycje Jerzego Zięby mam zaliczone. Całą zimę słuchałem sobie audycji w pracy, nagrywałem na telefon lup laptop i na bezprzewodowych słuchawkach słuchałem. Gdy skończyłem na podwórku, całą zimę kleiłem loga do lamp, było cicho i spokojnie. Teraz mam trochę hałasu ale gdy nie koszę to też czegoś słucham. Zimą wypiekałem więcej chlebów i sprzedawałem w pracy ale teraz piekę po 2 jeden dla mnie drugi dla kolegi z pracy. Kuchenkę mam dużą to mogę upiec 4 naraz. Najwięcej upiekłem 8. Dwa piekę w blaszce na pergaminie a dwa w silikonie, piekę różne z nasionami i z ziołami. Nawet od pół roku nie wypiłem ani jednej herbaty a byłem wielkim smakoszem herbatek, kawy nigdy nie piłem i tak trzymam dalej. Pije tylko wodę i wyciskam soki. Może wystarczy pisania, teraz może coś do oglądania. Oczywiście pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój wątek. https://drive.google.com/drive/folders/0By8dgX3MnWRXaEdBQXdxUFNfS0k
to link do kilku filmików z gęsiami, jakość nie taka jak u mnie ale można obejrzeć i posłuchać.
Witaj znów Aniu. Ucieszyłaś mnie swoim wpisem. Piękne zdjęcia pokazujesz, obiela podoba mi się od dawna (widziałam ją w ogrodzie Richiego), powojnik niebieski piękny i te białe kwiaty pierwszy raz widzę. Buziaki i pozdrowienia od serca zostawiam.
***
Basiu! Sama jestem zaskoczona i jeszcze nie widziałam nagrania od początku, tylko końcówkę. Tydzień temu przemiły pan z TVN zajrzał do naszego ogrodu, stwierdził, że jechał tędy i zauroczył go nasz ogród, chciał zrobić kilka zdjęć, a potem nie umieliśmy mu odmówić.
Zaskoczył nas bardzo. W naszym ogrodzie jeszcze tak źle nie było:trawnik w łaty bo suczka sąsiadów u nas stawiała swoje pierwsze kroki/biegi, zęby też ostrzyła na naszym oczku wodnym (folia do wymiany), drzewka różane na wejściu i pod garażem wymarzły, została tylko niepotrzebna teraz podpora.
Dwa lata chorowałam i dopiero się zbieram, do tego Kajtek na moją okrągłą rocznicę musiał być operowany (chyba pogryziony przez rywala). Telewizja wzięła na siebie te problemy i "akcent wiosenny" dla Akademii Ogrodnika nakręcony, i pokazany w tempie
zawrotnym i niespodziewanym przez nas. Ponieważ specjaliści telewizyjni uznali, że jest uroczy i całoroczny, to coś się jeszcze będzie działo, mam nadzieję, to jakoś przeżyć, i może się ze wstydu nie zapadniemy pod ziemię. Kciuki trzymajcie nasi ogrodowiskowi przyjaciele. Tymczasem przepraszamy za dłuższą nieobecność i znów będziemy do Was zaglądać. Buziaki dla wszystkich naszych sympatyków !!!
Róże zaczynają od ziemi i od nowa...ale wspomnienia są.
Kasiu to Haga,w tym roku wyjatkowy,troche w tym miejscu kolorystycznie nie pasuje do sasiadow fioletow i bieli ale co tam.Reubesa jeszcze nie sfocilam to Mayleen,pachnie oblednie .
Nie jestem pewien, czy moje pytania do Was zasługują na osobny wątek, ale zaczniemy małymi krokami i zobaczymy co się z tego rozwinie
Marzy nam się nowoczesny (ale nie minimalistyczny) ogród. Prace rozpoczęliśmy od wymurowania dwóch wyniesionych rabat widocznych na poniższych zdjęciach:
Jak widać prace są w toku i murki zostaną jeszcze otynkowane (w kolorze elewacji). Przestrzeń po prawej stronie, wzdłuż ogrodzenia, przeznaczyliśmy na tuje.
Wielkość dużej rabaty to ok. 3,5x3m, niższej 2x2m. Znajdują się po stronie południowo-zachodniej i dość mocno u nas wieje. Okno za rabatą to jadalnia, w której spędzamy dużo czasu więc zależy nam na ładnym widoku. Chcemy stworzyć jeszcze trzecią rabatą na poziomie gruntu.
Mamy problem z dobraniem odpowiednich roślin. Lubimy gatunki kwitnące, zimozielone i trawy ozdobne ale właściwie otwarci jesteśmy na wszystkie możliwości. Ogród jest tworzony od zera i będą to pierwsze rabaty.