Zawsze mi się marzył taki przegląd kwiatowy, jaki w różach pokazała kiedyś Gabi. Na róże jeszcze za wcześnie ale... posiadam całkiem sporą kolekcję ciemierników. Więc trochę was zaciemiernikuję
Jedyny problem jest w podpisaniu odmian bo większość to mieszańce lub sadzonki kupowane jako NN. Ale sporo jestem w stanie zidentyfikować.
Cieszę się z zajączków jak dziecko, tym bardziej ,że szybko się je robi. Wprawdzie miały powstać z tych dużych styropianowych jaj piękne pisanki, ale oczywiście tyle czasu nie miałam, trzeba się było zająć wypiekami
Haniu, moje trzmieliny to krasnoludki rozmiarowe przy Twojej sztuce na rabacie, lecz rownież pokazały już listki. Przyjrzałam się dziś rabacie trójkątnej i sadzona jesienią Hakonechloa odbija. A może to nie ona a jakiś perz przerósł?
W tym roku przycięłam pigwowce według wskazówek Gosi i kwiaty pięknie się prezentują Oby owoców było równie dużo Nie pamiętam jak w zeszłym roku kwitła kalina, ale chyba jednak nie tak wcześnie. Niestety trzmielina oskrzydlona nie pokazała zielonego na sporej części gałązek. Robota kreta czy ostatni przymrozek tak ją załatwił?
Na koniec największa ogrodowa niespodzianka trafiona idealnie w prima aprilis.
To lilak węgierski bez dodatkowej nazwy. Szybko rośnie (podobnie jak kalina Rozeum). Nie trzeba kupować dużego egzemplarza. Jego plusem jest to, że nie daje odrostów, a pachnie silniej niż zwykły lilak. Mam dwa egzemplarze i od 11-12 lat nie było z nimi problemu. Sadziłam je na etapie budowy fundamentów.
Edit: specjalnie dla Ciebie zrobiłam zdjęcia trzmieliny oskrzydlonej. Już ruszyła i ma cudowne, delikatne listki.
Wczoraj oprócz kancikowania powyciągałam kwiatostany z turzyc. Samosiew jest mi zbędny, szkoda, żeby kępy wysilały się na produkcję nasion. Dzisiaj mam dzień lenia. Silny wiatr nie sprzyja ogrodowym pracom.
Zrobiłam tylko szybki obchód.