Przepiękne zestawienie, pasujące do leśnego ogrodu z ostatniego twojego artykułu. Jak się sprawuje ta paproć, masz ją już chyba kolejny sezon. Czy wymieniasz?
Ma wygląd zwykłej piaskowej kocanki, takiej na żółto kwitnącej. Ale trafiają się i takie o pomarańczowych kwiatach i ciemniejszych do czerwonych. Ta Twoja ma bardzo intensywny kolor. Takiego nie widziałam u żyjących w naturze.
Jednak obstawiam, że to może byc jakaś jej odmiana hodowlana.
Ten liliowiec dosłownie mnie zauroczył tydzień temu w ogrodach angielskich - cudownie wyglądał na rabatach, nie mogłam się powstrzymać przed robieniem fotek, zamieszczę Ci poniżej to może decyzja będzie łatwiejsza.
Nawet zdjęcie z nim na skarpie jest
U mnie odpukać - po dzisiejszej nocy chyba nieźle. Dzisiaj rano niektóre byliny były przyklapnięte, ale nic takiego, z czego by się nie podniosły. Ciekawe, czy azalia da radę zakwitnąć czy się podda
Za to np. taki klonik palmowy, co ledwie parę listów wypuścił - nienaruszony. W zacisznym miejscu rośnie i nic go nie rusza.
Tu zdjęcie sprzed dwóch dni, ale dzisiaj rano wyglądał podobnie:
w związku z powyższym zapytowywuję
czy jest sens wprowadzać jeszcze jednen rodzaj żywopłotu
mam cisy
mam tuje
mam ligustr
i myślę nad grabem - bo szybko rośnie ładnie wygląda jest tam miejsca na tyle że można go ciąć zimą jest ażurowy co mi się podoba bo chyba nie chciałabym całkowicie szczelnie się zasłonić
chcociaz może powinnam? biorąc pod uwagę przeciągi?
co myślita
chcodzi o zasłoniecie od kojca psa do ... no właśnie chyba nie całkiem do garażu ale na tym odcinku
jest to miejsce na razie brzydkie więc prosze się powstrzymac od mruczenia pod nosem
i ma być w przyszłości robiona kanalizacja (2018-19) wiec mogą byc jakies wykopy
zdjecie stare ale widać co i jak
myślałam i myślałam nad Twoim pomysłem ... i chyba się zdecyduję na hortki. Nie wiem tylko czy na pewno chcę je pociągnąć pod oknem. Na rogu domu na pewno się sprawdzą, będą widoczne i z tarasu i z altany i od strony wejścia.
Myślę intensywnie co tam dać. Chciałabym aby jednak było tu coś zimozielonego wyższego. Dlatego astanawiałam się nad 3 trzmielinami na pniu. Mam jeteż w innej części ogrodu.
Mogłyby to być inne iglaczki na pniu. Może sosny karłowate np. Varella, Carsten.
Z pomysłu cisowego ekranu chyba zrezygnuję. Tak jak mówiła Iwonka, ciężko będzie wyczarować tu wąski, gęsty, trzymający pokrój żywopłot na tak niskiej wysokości. A do tego nie ma tam zbyt wiele miejsca, hortki urosną przecież dość szerokie.
Na rabacie rośnie modrzew pendula, ostatnio posadziłam tam 5 cyprysików filifera aurea nana. Bardzo mi się podobają, a tylko tu mają słońce cały dzień i to jedyne miejsce gdzie mogę je ulokować (dzięki Iwonko)
Po łuku przy chodniku rosną żurawki Plum Royale.
Dziewczyny,
doradźcie czym wykończyć rabatę. Na obwódkę myślałam dać szałwię różową niską. Pomiędzy/za cyprysikami może niską trawę zimozieloną (Ice Dance?)
Ewo kupiłaś u siebie gdzieś w szkółce czy wysyłkowo? ładną wielkość?
Podjęłam decyzję, że sadzę trzmielinę oskrzydloną pod domem. Mam tam trzcinnika, ale oczywiście od momentu jak tylko pokazały się listki - pies z kotem na wypasie, cały trzcinnik jest poobgryzany.
Pójdzie więc trzcinnik na bylinówkę do jeżówek, a w jego miejsce będzie trzmielina - uwielbiam jej limonkowe listki wiosną, pokrój pagodowy i jesienne przebarwienie. Jak dodać do tego bezobsługowość i piękne gałązki zimą to krzew idealny
A ja wciąż się zmagam ze sobą - wyciąć go czy nie wyciąć.
Świerki sadziła Mama dawno temu. Nie zrobiła tego na równo z ogrodzeniem tylko z ułańską fantazją. I teraz ten jeden jedyny serb "sterczy" mi z przodu. Nijak mi pasuje do założeń które sobie obmyśliłam.
W tym przyszłym roku chciałam świerki przyciąć na równo i prowadzić je w formie wysokiego żywopłotu, przycinałam je do tej pory co roku, są już tak gęste że w każdym po kilka gniazd ptaków mam Męczące to jest jednak i wolałabym chyba prostą linię, bo łatwiej takową utrzymać. By nadawać im formę choinki musiałabym brać kogoś do cięcia, bo one spokojnie mają już po 3 - 3,5 m i to już nie dla mnie zabawa.
I wciaż się zastanawiam nad tym serbem. Jak go ciachnę odwrotu nie będzie.
Po dzisiejszych nocnych mrozach nie wiem co zastanę w namiocie foliowym. Rano nie miałam odwagi zajrzeć, zresztą podczas otwarcia pewnie wychłodziłoby się wewnątrz.
Zdjęcia z weekendu:
Asia - no to dobrze ze u Ciebie ok Kasia - buka szkoda ja sie bałam o klona strzepastokorego bo dopiero zaczynały mu pękać paczki
Madzia czytałam że u Ciebie przymrozki ominęły szczęściaro
Patrząc że najbardziej dostało się roślinom a dużej rabacie będącej na przestrzał wiarów znad Dunajca utwierdza mnei to w przekonaniu że mus pomyśleć nad żywopłotem od frontu