Ola dziękuję za życzenia, ja róż pnących też nie okryłam ale za to inne okryłam.Zresztą wszystko by trzeba okrywać. Jestem ciekawa Twoich orlików, jak będą kwitły to pokaż koniecznie.Pozdrawiam.
Znalazłam fotki z ub. lat, dla poprawienia humoru i może ładną pogodę przywołają
Dobrze to nazwałaś.
Kilka baleroników już poczyniłam ale brakło materiału a i nie wszędzie można wejść bo nie wiadomo gdzie nogę postawić aby nie zniszczyć tego co pod śniegiem. Strasznego pogromu nie ma, ale serduszko boli jak widzisz tak zniszczone rośliny.
Renatko, Aniu, Sylwia dziękuję, trzymam się cieplutko, katarom i zimie się nie dam
Obejrzałam dokładnie ogródek i liście róż przy płotku, te które nie miały pokrywy śnieżnej są zwiędnięte. Tulipany leżą poczochrane.
Jest jeszcze z 10 cm śniegu.
Także Basiu jak stopnieje to dopiero ocenimy straty.
W domu kwitną skrętniki i begonie bulwiaste.
Mirella a u Ciebie jaka pogoda, okrywałaś rośliny?
Ela ja mam różne odcienie fioletów sasanki, białą też, ostatnio nabyłam podobno czerwoną, ale jeszcze nie kwitnie. Takiej jak Twoja nigdzie nie widziałam. Zbierz potem nasionka, to możemy się wymienić.