Witam wszystkich.Pogoda zapowiada się jak marzenie, u mnie 15 stopni ale termometr idzie w górę. Forsycja kwitnie,biorę się za róże. Iza na tym zdjęciu jest rojnik w czasie kwitnienia. Patrycja to w białym koszyku to lobelia, ja co roku ją kupuję, długo kwitnie, u mnie zawsze do jesieni. Ola Twój goździk i ten jego kolor zajeb....Taki muszę sobie sprawić i nie wymieniaj go na inny, ożywia Ci rabaty, przykuwa wzrok.
Witam w piękny poranek
Trawę pampasową z donicy już dawno wyniosłam na zewnątrz ( więc spokojnie można wystawiać z garaży) i zgodnie z zapowiedzią wylądowała w gruncie. Po namyśle stwierdziłam jednak , że zasługuje na bardziej eksponowane miejsce i dzisiaj ją przesadzę. po raz pierwszy ścięłam ją tak krótko ( oczywiście bez przesady, wyczyszczę później jeszcze trochę środek z resztek pędów kwiatostanowych). Normalnie w donicy zielonym liściom obcinałam tylko suche końcówki.
Rzeczka tulipanowa
Ciemierniki nadal w kwiatach. Ale różowy marniutki, stracił liście i będzie zaczynał pewnie od korzenia
Sesleria H się koci. Powinnam ściąć jeśli nie chcę, żeby się siała?
Odpowiedziałam już u Danusi, ale napiszę i do wiadomości innych.
Wsadziłam tego powojnika w donicę, w ub. roku zakwitł jednym kwiatkiem, a w tym roku się jeszcze nie obudził. Możliwe, że nie przeżył.
Pozostałym dziękuję za troskę i wsparcie w chorobie kota. Kot ma się doskonale, już mnie znowu kocha (na koci sposób), i jak to mówi mój syn: "urósł nam". Rzeczywiście, stał się na powrót wysokim kotem, bo chodzi na wyprostowanych łapach. A kiedy kot czuje się źle albo się boi, chodzi taki przycupnięty.
Czas rozpocząć sezon na O. Będą fotki.
Ogród nie całkiem jeszcze ogarnięty, ale robi się coraz porządniej
Niestety, przekwitły już przebiśniegi, iryski i krokusy, ale znowu jest kolorowo.
Dziewczyny, wczoraj po kolanach do domu szłam, a dziś jak nowo narodzona - mogę działać
Najpierw jednak był obchód i zdjęcia.
Napakowane czereśnie
Klon też niczego sobie
Runianka sobie kwitnie
A iryski już kończą. Ale następne już się pojawiają
Śliczne ujęcie i krokusiki też śliczne.
Też mam drobne tyle że żółte, tygrysie, to botaniczna odmiana. Nie pomyślałam by je do donicy dać a faktycznie trudno je wyeksponować. Chyba zgapię pomysł... jak nie zapomnę
Buźka Iwon, miłej wertykulacji