Akcja wrzoścce została dzisiaj zakończona. Czas pokaże czy się udało.
Tak wyglądały rośliny po godzinnym moczeniu
Jak widać nie zmieniły swojego kształtu. Naprawdę ciężko było uwolnić korzenie z tej skorupy.
A to efekt moich zmagań. Nawet dołki pod miskanty sobie przygotowałam .
Też takie posadziłam, ale u mnie na razie tylko listki Piękną masz wiosnę i już ją masz
Moja jabłonka już ma coraz większe listki, więc idzie ku dobremu
Jakbym widziała swoją, no w sumie już nie, moja jednak dzisiaj u fryzjera była . Tylko,że ja się swoją nie przejmuję, tyle razy chciałam ja uśmiercic i co? Pięknie rośnie tfu tfu, bo już ją całkiem polubiłam
Paula, co do betonu, u mnie rabaty, te w kostce porobione, panowie wyleli betonem dno, coś na rodzaj misy takiej Jakież było nasze zdziwienie, kiedy chcieliśmy sadzić rośliny, a tam lipa. Sporo tego betonu eM wybrał, koszmar jakiś, wszystkich trzeba pilnować teraz, żałowaliśmy, ze nie złożyliśmy reklamacji od razu, tylko mordowaliśmy się z tym dziadostwem.
Wczoraj deszcz nie pozwolił na sadzenie.
Dzisiaj po pracy udało się ją wsadzić do ziemi.
W weekend będzie pracowicie: czeka mnie nawożenie roślin, przycięcie róż i traw
oraz najmilsza rzecz, czyli wycieczka na pchli targ po roślinki