Ogród nie tylko bukszpanowy - część III
09:44, 17 gru 2020
Tak, ja też, ale utrzymanie tego ogrodu, gdy warunki im się pogarszają nie jest łatwe, a właściwie to prawie nic w nim nie robię, bo jestem tam. Więc ogród skazany jest na siebie.
Gdybym miała tylko ten ogród, byłoby wychuchane i dopieszczone, każdy listeczek. A tak, koszę co tydzień, albo dwa...hmmm cięcie topiarów raz w roku wielkim wysiłkiem, bo tam zawsze wszystko pilniejsze, a poza tym wszystko tak porosło, że trzeba by karczować już.
Gdybym miała tylko ten ogród, byłoby wychuchane i dopieszczone, każdy listeczek. A tak, koszę co tydzień, albo dwa...hmmm cięcie topiarów raz w roku wielkim wysiłkiem, bo tam zawsze wszystko pilniejsze, a poza tym wszystko tak porosło, że trzeba by karczować już.