No prawie juz wieczór, a z ogrodu wróciłam o 15:30. Dobrze, że pojechałam, i trochę robotę pogoniła, 3 rabaty zrobione, Czyli dzi0ś trąbię razem z szefową: Sezon uwaążam za rozpoczęty.
Na początek troche przykrości: NIe będzie łanu krokusów.
Pasły sie tam sarny, i oskubały dokładnie,
Na pocieszenie, jeszcze tu i tam mam co nieco, ale już nie taka ilość. Może z tych maruderów jeszcze co zakwitnie?
Zwariowany dzień. Niedość ze mnóstwo pracy związanych z targami (niestety nie ogrodowymi) to jeszcze jutro drzwi otwarte w przyszłej szkole córki. Do tego fryzjer, pakowanie... szaleństwo.
I choć piękny weekend mnie minie to ma cos na pocieszenie
M przywiózł serby i graby
Myślałam ze tylipanowca mam dużego ale te wyszukane graby to dopiero kolosy. Ledwie z przyczepki je stargalismy. W szkółce 4 facetów je pakowało. Ale boskie są będą zmiany
MNie się udało! 2 rabaty odgruzowane! W poniedziałek kolejne... Tak, miałam takie wrażenie, że zaraz się przy kawce spotkamy. Za to teraz spotkamy skię przrd rkranem! Miłego wieczoru.
Poniewaz masz tak mało tych koteczków, to Tobie sprezentuję, żebyś wiedziała czego masz szukać.
Moj M mi duzo pomaga ale czasu nie ma, wiec czasami musze dlugo czekac
Skarbow dzis nie pokaze, bo jeszcze nic nie rozladowane, tylko to co sie dalo w reku do domu przyniesc. Beda Wam dozowac
Pogoda super a ja w domu siedze. Wymyslilismy, ze dzis robimy knedle watrobkowe i stoimy juz z 4 godziny w kuchni. Zaraz musze na zebranie gminne zmykac i tak w ten piekny dzien w ogrodzie ...powiesilam pranie....
Ale robota wre! Czytałam, że posiałaś groszek pachnący, kiedyś próbowałam i zero wschodów. Moczyłaś wcześniej nasiona?
Będę kibicować warzywnikowi, masz wspaniały i widać, że bardzo się angażujesz. Zaraziłam się pięknymi warzywnikami i zabieram się też za urządzanie swojego.
Jeśli mogę w sprawie piwonii. Ja bym je już posadziła do gruntu, nie widzę powodu aby męczyć je od wiosny w donicach. Co innego późną jesienią.
Możesz sobie teraz przygotować doły z odpowiednią mieszanką ziemi (ważne aby ziemia osiadła)- dwa tygodnie wystarczą. Jak będziesz je sadzić, warto ułożyć sobie na krawędziach dołka patyk, umieścić karpę piwonii tak, aby oczka znalazły się 3-4 cm pod patykiem. Przysypać ziemią tak, aby karpa nie przesunęła się.
Sadzenie z doniczki w sierpniu jest trudniejsze, czasami ciężko zlokalizować oczka i sadzi się za głęboko.
Własnie wczoraj dotarły piwonie i irysy. Data wysyłki miała być po 1 marca, ale nie sądziłam, że tak dosłownie. Myślę, że Cię posłucham. Najszybciej jak dam radę, przygotuję rabatę, odczekam te dwa tygodnie i będę sadzić (irysy też na tą rabatę). Czy w takich woreczkach doczekają? Wszystkie mają widoczne oznaki życia. Czy zraszać te woreczki?
Jeśli chodzi o groszek, to pierwszy raz wysiałam w domu, bo poczytałam u Kasi B., że miło taką sadzonkę wsadzić w kwietniu do ogrodu i szybciej cieszyć się kwitnieniem
Nie namaczam nasion, 80 procent wschodów, w torfowych doniczkach, żeby nie grzebać w korzonkach. Na chwile obecną są już po uszczykiwaniu stożka wzrostu za drugą parą liści.