Ciężko pracuję, zdejmuję płaty trawnika i przesadzam większe rośliny.
Sporo się dzieje w ogrodzie, pomimo, że kwitnień niewiele. Opłakałam już ranniki i przylaszczki, a okazuje się, że przedwcześnie. Wychodzą! Na wierzchu też dwa trójlisty, a nawet jedna lilia botaniczna, którą przesadzałam i nie chciałabym jej stracić.
Małe radości, pierwsza kępka irysa żyłkowanego.
Rannik zimowy 'Grunling'
Jeszcze nie pada, zmykam do oddarniania