Miał iść do fryzjera, ale wolę kupić trochę roślinek
Trochę krzywo, ale to dopiero mój drugi raz.
Za 10 będzie ok.
On jest słodki, nawet taki wystrzępiony
Ne mam pojęcia co Ci mogło objeść pąki. U mnie sarenki wsuwają, ale ostatnio ich nie było.
Ślimaki chyba jeszcze śpią?
A zrób fotkę tych objedzonych łodyżek, może rozszyfrujemy co za menda robi szkody.
W tym tygodniu niewiele dało się zrobić. Padający deszcz i silny wiatr nie sprzyjały pracom na zewnątrz. Nabyłam dwie budki lęgowe. W domowym zaciszu zabejcowałam je od zewnątrz, a dzisiaj dokonaliśmy aktu powieszenia. Nie ma u nas zbyt wielu drzew o wystarczająco dużej średnicy pnia. Mam nadzieję, że ptakom nie będzie przeszkadzało 3-metrowa odległość między ich domostwami. Pamiętalismy o tym, aby otwory wlotowe wychodziły na wschód. teraz pozostajemy w niepewności, czy budki zostana zaakceptowane przez ptaszki.
Wczoraj udało się uporządkować podniesione rabaty podokienne od frontu. Pierwszy raz w życiu naocznie zobaczyłam opuchlaki. Były pod dwiema żurawkami. Bez wyrzutów sumienia wyprawiłam je na tamten świat. Przy okazji odkryłam drugą kępkę przebiśniegów.
Sasanki wychylają coraz więcej owłosionych główek. Opryskałam żywotniki, iglaki, azalie i rododendrony helatem żelaza.
Jestem zasmarkana i pogoda za oknem jest beznadziejna. Mimo wszystko głowa pracuje i wpadła na pewien pomysł. W tamtym roku kupiłam kremowe latarenki.
Nie mam jasnych dodatków w ogrodzie więc poprzedni kolor nie bardzo mi pasował. Poprosiłam m. żeby przemalował je na kolor czarny młotkowy.
Poza tym rdzewiały więc teraz mam takie.
Z białą świecą powinny się ładnie się prezentować.
Aniu dlaczego gorszym? Kazde miejsce ma swoje plusy i minusy
Danusiu, wiosna wiosna, Bawaria zawsze szybciej zaczynala
Dana1s masz racje, wazne ze jest, ze bedzie Wiatr tez u nas okropny ale tez widze jego zalety...Wywieje wszystkie pozimowe brudy, ludzie beda musieli posprzatac i bedzie czysciutko
W ogrodzie wiosne Wam pokazalam to teraz pokaze okno
Si, si Tak sobie myślę że czasami muszę mu palcem wskazać co chcę dostać. Sam nie do końca się domyśli. Ale wtedy bez zająknięcia kupi mi to, co wie, że wykorzystam w ogrodzie albo albo jakoś nawiąże do niego. Np. na rocznicę ślubu kupił mi taki obraz
Ale się cieszyłam
Właśnie u nas pada śnieg, przyleciały gile całe mnóstwo ale nie dane było mi zrobić dobrej fotki bo były w ciągłym ruchu , a śnieg padał prosto w obiektyw
Mam kilka powojników,ale akurat moje nie są okazami. Mam jeden odporny na wszystko,od dobrych kilku lat,ale nie wiem jak się nazywa,bo kupowałam go jeszcze w czasach moich początków z ogrodem i metki nie miały znaczenia
Taki
Pies go wytarmosił,eM wykosił kosiarką,a on i tak sobie rośnie w najlepsze. Był większy,ale kiedy zmieniałam podpory podzieliłam go i trochę poniszczyłam.
Powtarza kwitnienie późnym latem. Generalnie samoobsługowy