Kasia kiedyś na jesień pokazywałaś [chyba], jakieś naczyńko z nasionkami kłosowca, masz może ich jeszcze troszkę ? Piękna ta roślinka, a jeszcze to że zimą taki pion trzyma.. skąd masz swojego? wysiewałaś? to zwykły czy jakaś odmiana?
Haha, w pierwszej chwili pomyslałam, że to nazwa tej rośliny i próbowałam wykminić w jakim kraju jesteś...znowu Filipiny? a może Tajlandia?
No i mnie olśniło haha zdecydowanie potrzebuję KAWY!
A gdzie Ty znowu balujesz? Dobrze, wakacjuj się!
Ja też w tym roku będę praktykować z innymi roślinami, chcę ściągnąć fruczaka....
Bo ja spokojna kobitka jestem... nie krzyczę... Ale o pomost będę wołać ....
Staw do końcowego obsadzenia, oczko w planach na ten rok. Czy się uda zobaczymy... Kurczę, co ja piszę... musi być w tym roku, bo jak nie to chyba ten dół zasypię...
U mnie jeden zabłąkany zajączek też się trafił w tym roku, przyciął trochę azalię i montanę... ale sądzę, że jakoś im to nie zaszkodzi. Najważniejsze, że sarny tylko za ogrodzeniem oglądam.
Ja niedaleko mnie widziałam przepięknie przebarwiony głóg o nieco innych liściach, cały obsypany owocami. Przepiękny widok. Googlowałam i wychodzi, że to głóg szkarłatny.
Uważam że skrzydlaci źle nie mają, choć do raju jeszcze daleko... ale idę w tym kierunku. Berberysy są oblegane tylko przez mazurki, nigdy nie widziałam na nich innych ptaków, ot chocby sikorki...
Kasiu znam ten ból, ja utknęłam w zdjęciach(przy okazji wspominając stare dzieje) i chyba prędko nie skończę.
Cieszę się , że wreszcie się za to zabrałam. Chyba wiosna nadchodzi, bo mam ochotę posprzątać wszystko ...całe moje życie
Czytam właśnie kolejne prognozy i to już ewidentny koniec mrozów, idzie spore ocieplenie, na południu ma być nawet 11 stopni i bez mrozu w nocy.
Ma być bardzo ciepły luty
Ja się cieszę, bo właśnie skończyliśmy ferie i chłopcy nie będą marznąć na przystankach... powiedzmy, że tylko z tego powodu