Widzę na wątkach, że sprzątanie po zimie różnie u was idzie. Powoli do przodu. Ja prawie kończę. W tym roku dużo wcześniej ale i pogoda inna. Jest dużo cieplej i nie ma mrozów na najbliższe 30 dni. Z rabat zostały mi dwa kawałki po 3-4 metry. Jeden dzień. Reszta jest już przycięta, poprzesadzana, obornik granulowany wysypany. Starsze tulipany mają już z 10 cm wysokości. Będzie dużo liści. Nowe cebulki dopiero nad ziemią. Nie ma się co dziwić jak pod koniec grudnia sadzone.
Udało mi się usunąć prawie wszystkie zjedzone przez ćmę bukszpany. Został jeden ale tak schowany, że najpierw muszę skończyć przód. Usuwanie kamienia z rabaty to prawdziwy koszmar. Nigdy więcej już takiego błędu nie popełnię. Jest on OK gdy chcemy podkreślić jakiegoś solitera ale nie w regularnej rabacie z dużą ilością roślin.
Dojrzałam do wycięcia tamaryszka. Przez kilka lat był ładny, ale się po prostu zestarzał i żadne cięcie nie pomaga. W związku z tym obok posadziłam ambrowca Worplesdona do formowania na płaski ekran łezkę. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.
Powoli kwitną krokusy, iryski holenderskie, na całego kwitną oczary i przebiśniegi. Wiosna Panie Sierżancie!
Oczar Rubin (nowy nabytek, mam nadzieję, że da tu radę bo nic innego nie chce pod tujami w cieniu rosnąć). Ma przepiękne wybarwienie frędzli. Zaczynał od ciemnej czerwieni a teraz widzę, że jaśnieje.
Arnold szaleje. Ta odmiana i ten krzaczek to przykład, że da się formować i ciąć oczara.