Madzia, cieszę się!
Moje papryczki coraz bardziej wypasione. Postaram się zaraz wstawić fotkę.
Sylwia, dzięki, na razie się nie spieszę, a nuż coś wypuści. Ale niestety mam już jakieś doświadczenie i umiem ocenić czy roślina żyje czy nie I to na 98% trup jest niestety!
I pierwsze chinskie zakupy dotarly! I to buciki, pozniej zamawiane. Jak na fotkach. Su-pe-ro-we!!!
Nie wstawiam zeby sie znowu nie narazac
Jolka suuuper! Nie umiem robic na drutach, moze kiedys sie naucze
Ciekawa jestem tegorocznej odsłony rabaty, z której wyciepałam krzewuszki. W ich miejsce wskoczyła Fothergilla, kalina Watanabe, kalina compactum, obiela i hortensja dębolistna. jeśli ktoś wie, jak sie tnie tę ostatnią, to proszę o informację. W tej chwili wygląda to tak
I takie tam sobie lutowe widoczki
urozmaicone gęsiówką i kaliną hordowiną
PS. Problem, który mnie dręczył od listopada połowicznie się rozwiązał. Wynajmujący mieszkanie mamy lokatorzy się wynieśli, ale dług w wysokości prawie 7 tysięcy chyba długo jeszcze nie zostanie spłacony. Ehhhhhhhhhh.........
Bartku ja swoje ostróżki kupowałam w donicach kwitnące w czerwcu w sklepach i na targowiskach i nie żałuje bo mam takie jakie chciałam , kiedyś siałam z nasion wszystkie były pojedyncze różne odcienie niebieskiego kwiaty.
Mój Alchymist jest obowiązkowo przetrzebiany co dwa lata...inaczej wyłazi na wieś Poza tym, jeżeli jest za gęsty, jest podatny na czarną plamistość i zaraża mi róże rosnące poniżej. To potwór jet, pędy ma długości 7 metrów, muszę je ogarniać, siatka, na której rośnie, ledwo zipie
Vito
muszę przyznać, że rozbawiłaś mnie fantastycznie tym wpisem - tak! czasem trzeba mnie ocucić i przywrócić do życia
Śpieszę więc donieść, że aktualnie zakupiłam na al tę oto pozycję
bo namawiam domowe towarzystwo do skrawka sadu takiego
ale chciałabym uzyskać
a na dodatek zrobić to tak aby mieć