O super Gabrysiu, dzięki. Miło że o mnie pomyślałaś. A zobacz co ja mam do obsadzenia nimi
Takie drewienko (przywiezione kilka lat temu oczywiście z nad morza ) ładnych parę lat wisiało w domu.
ale nacieszyłam się już nim na tyle, że wiosną powędruje do ogrodu i powtykam do niego rojniki .
Śledztwo wykazało , że do trawki przyszła
ucierpiała też śliwo wiśnia
wszystkie gałązki od dołu zjadła, a jedną zgubiła
ślady zostawiła po całym ogrodzie, widać , że się bezpiecznie czuje
Chart rosyjski, lubi szybkie ringi, po nich po wyczynie do domu trzeba go prawie nosić, ale ja jestem zakochana w tych psach
Lowa ...lubi biegać i lubi śnieg, niebieskie niebo, i wiatr dodający skrzydeł...jak duży mróz to szybko do domu wraca, ale to chyba każdy
Ale na dużym ogrodzie jest masa innych
słabo widać, ale w rowie też są
takie same były rok temu...myśleliśmy , że od skrzydeł, ale nie ma śladów łap???
bo te co widać to Bunia zostawia
nos mi zamarzł, ręce zgrabiały i wyglądam jakby mi kto wrzątkiem twarz oblał....pomyśleć , że kiedyś każda zima była mroźna i snieżna
koty wlezą wszędzie gdzie się da, ale ślady mam przeróżne w ogrodzie
te pod karmnikiem z pomarańczy
Teraz rośliny odpoczywają , ale w marcu zaczną ruszać, oby ten rok był taki jak poprzedni pod względem pogody...dla roślin był idealny.....no może samą wiosną i jesienią proszę mniej deszczu
wracając wczoraj z pracy na przystanku miałam takie towarzystwo...biedne to ptactwo w mieście, nikt karmników nie wystawia , a śmietniki pozamykane...nie bał się mnie liczył na okruchy z kanapki...wiedział co robi
a tutaj suchodrzewy dla Katki
jeden już chyba przyjęty bo puszcza
jakiś czas temu kupiłam batata na spróbowanie,efekt był taki , że zapomnieliśmy o nim i nie było próby dzisiaj patrzę
rośnie ...i chyba go wiosną na działkę wsadzę