Aniu, nic nie musisz. Sama przylazłam, zanim jeszcze zdążyłaś zawołać.
Trochę mi się pozajączkowało ale liczę na Waszą inteligencję
Okrąg, który przecina studnię to ścieżka z płyt, podobnie jak te dwa ciągi od furtki.
Szare przy domku to utwardzony lub wyżwirowany placyk.
Dwa zielone pasy, słabo widoczne (przed warzywnikiem i przed tarasem) to niskie żywopłoty.
I druga wersja (obie z kółkami, bo mówiłaś że bardziej do Ciebie mrugają)
Też podziałaliśmy choć nie tak jak było planowane bo starszy pomocnik dziś w niedyspozycji, siekło go mocno, ale zafundował sobie sam na własne życzenie....tak to jest jak jako chce być mądrzejsze od kury( w tym przypadku Kury i Koguta)tak to bywa z pisklakami
dzisiaj w dzień fotka lepsza i w trakcie przygotowań
początki były trudne bo trzeba złapać poziom
Efffa, tak ten dom z czerwonym dachem to mój a ten drugi szaroburo brzydki to rodziców, na wiosnę będzie robiona elewacja więc będzie już ładniutki
To co widac na zdjęciu to takie można powiedzieć patio, między garażem (chcę go jak najbardziej zasłonić) wymaga a budynkami mieszkalnymi. Przedogródek jest jeszcze wcześniej po obu stronach wjazdu.
Ta rabata powstała zanim poczytałam porządnie ogrodowisko i jest mixem tego co udało mi się kupić w centrach ogrodniczych. Rzeczywiście jest za dużo odmian, na wiosnę będę musiała z nią też coś pokombinować.
Rozpisałam jakie tam są rośliny:
Witaj Asiu
To jeziorko to tak na prawde stawik - za płotem mamy cichuteńki teren rekreacyjny "Mierzynianka" na który przychodzą co najwyżej mamy z wózkami (przynajmniej do tej części) więc mamy ciszę i spokój, stawik jest zarybiony więc jest ciekawie, mamy też kaczki, łabędzie i 100 m dalej gniazdo boćków. Zapraszamy!
Co do ziemi to przywożą nam teraz na front domu - bo w reszcie mamy już rozprowadzoną tą dodatkową warstwę. Potrzebujemy jej tylko by wyrównać troszkę teren. Plus jest taki, że mamy ziemię rolną klasy 3a więc ogólnie bardzo dobrą - jeszcze 1,5 roku temu była siana, orana itd. Mimo, że już byliśmy właścicielami poprzedni właściciel wszystko orał i zabezpieczał przed erozją. Minusem jest glina w głębszych warstwach. Nie wzbogacaliśmy ziemi bo wszyscy dookoła mówią, że rośnie wszystko tutaj bardzo dobrze. Ta którą nam przywożą tej jest ponoć super dobrej jakości - wszyscy ją chwalą.
Myślisz, że trzeba jeszcze ją teraz z czymś wymieszać, czy raczej na wiosnę czymś dożywić roślinki? Bardzo mi zależy też by unikać jakiejkolwiek chemii w ogrodzie. Nie chciałabym podpaść od razu sąsiadom obornikiem
Witam
Pani Danusiu
Bardzo proszę o pomoc, Ta rabata już jest trochę zmieniona, niż na zdjęciu, bo na obwodce posadzilam konwalik,za nim Hakonechloa aureola,róże wykopalam i na jej miejsce posadzilam trzmieline na pniu.
Tak się zastanawiam czy pod oknem i z drugiej strony na tle ściany,posadzić inne dwie kule pniu ?czy coś innego.
Bardzo proszę o pomoc.
Buczki są cudne. Mogłabym mieć ich szpaler, gdybym robiła od zera. A tak mam mieszankę drzew i dopiero niedawno zaczęłam doceniać monotematyczne nasadzenia
Do ciemierników nie zaglądałam.. liści nie grabię, wczoraj K trochę pozbierał kosiarką i dmuchawą.. ale to kropla w morzu. Głownie na froncie bo aż głupio to wyglądało
Rabaty są dosłownie zasłane liśćmi..
Z własnej woli do zimnej wody nie wejdę za żadne pieniądze.. jestem ciepłolubna i mam słabe krążenie.. wolę inne atrakcje
Doczytałam , że mogę mieć inna odmianę oczaru, taki co kwitnie jesienią, zdarza się mu z kwitnąć też wiosną, ale głównie to kwitnie teraz.. ale innych już sobie nie kupie, bo kilka mi padło, a i miejsca brak.
Dziś biegałam z aparatem bo to może być ostatni dzień, że jeszcze można coś pokazać.. śnieg spadnie , zrobi naleśniki, pognije reszta i będzie paskudnie..
Wisnia kiku ostatnia gubi liście.. już są resztki.. i brzoza trzyma ich troche.. gdzie inne już łyse od miesiąca, za to róże kwitną w najlepsze..