Wzgórze chaosu
07:14, 13 wrz 2019
Ewa no właśnie, co z tymi kleszczami w hortensjach
Chociaż mojego męża wszędzie znajdą
Brzozy odsypałam i nieco po manewrowałam kocimiętką. Podoba mi się. Moja sztywna głowa wreszcie akceptuje meandry, naturalne i sztuczne, lepiej późno niż wcale
Przyzwyczajam się do myśli, że perukowca może nie być. Chociaż histeria po odkryciu była ogromna. Jako, że rabata się remontuje, uwzględnię w nasadzeniach ewentualny brak... może bez golden tower? Kupiony spontanicznie poszedł do Anitki, ale co chwila mnie prześladuje w różnych konfiguracjach
Do ogrodu Tamaryszka wzdycham, wszystkie przemyślenia Izy z jej bloga są mi ostatnio tak bliskie.
Brzozy odsypałam i nieco po manewrowałam kocimiętką. Podoba mi się. Moja sztywna głowa wreszcie akceptuje meandry, naturalne i sztuczne, lepiej późno niż wcale
Przyzwyczajam się do myśli, że perukowca może nie być. Chociaż histeria po odkryciu była ogromna. Jako, że rabata się remontuje, uwzględnię w nasadzeniach ewentualny brak... może bez golden tower? Kupiony spontanicznie poszedł do Anitki, ale co chwila mnie prześladuje w różnych konfiguracjach
Do ogrodu Tamaryszka wzdycham, wszystkie przemyślenia Izy z jej bloga są mi ostatnio tak bliskie.