Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

To tu- to tam- łopatkę mam ! 11:41, 10 wrz 2019


Dołączył: 28 gru 2018
Posty: 1689
Do góry
Widzę, ze rozmawiacie o drzewach, a ja akurat od dłuższego czasu rozmyślam co zrobić. I przy okazji chciałam się doradzić. Moja działka graniczy z lasem, a poprzedni właściciel wyciął wielką brzozę i teraz powstała mi wyrwa w lesie Zastanawiałam się nad posadzeniem brzozy od nowa, ale jedyny mój sąsiad ma ich kilka na posesji i bardzo narzeka, że pylą, że śmiecą. Obcina je ciągle do gołego pnia, aż skóra mi cierpnie jak na to patrzę. Myślę, że gdybym posadziła jeszcze raz brzozę nasze stosunki sąsiedzkie mogłyby zostać nadszarpnięte. Poza tym, mam niewielka działkę i posadzenie brzozy ograniczyłoby mi rabatowe możliwości. Wymyśliłam, żeby posadzić jakieś duże drzewo, które zapełni lukę po brzozie, ale w lesie już za moim ogrodzeniem. Las jest mieszany, dęby, buki, jarząby, przewaga liściastych, dlatego chciałam posadzić drzewo zimozielone, szybko rosnące, odporne na suszę. Na działce mam dużo sosen, więc próbowałam dosadzić kilka sosen, ale nie przyjęły się, ponieważ nie mam tam za bardzo możliwości regularnego podlewania. Liczę na Waszą pomoc i pomysły Zapytanie wklejam też w swoim wątku, zrobię zdjęcia, żeby lepiej zobrazować problem
To tu- to tam- łopatkę mam ! 11:33, 10 wrz 2019


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Nie szukając daleko - moja własna siostra nie znosi drzew liściastych. Nie ma żadnego. Powód? Śmiecą. A ona nie zdzierzy jednego choćby listka na trawie, czy podjeździe. Jak do mnie przyjeżdża zawsze wzdycha na brzozy, że z tymi liśćmi, a wcześniej pyłkiem oszalec można...
Tajemniczy Ogród 11:19, 10 wrz 2019


Dołączył: 04 gru 2017
Posty: 2103
Do góry
Witaj Agato Kocham cieniste leśne zakątki ale widzę że masz też i trochę słoneczka Piękne rabaty stworzyłaś , hortensje trawy i jeżówki ...
Podglądam od dawna i podziwiam, też kocham drzewa, śliczne masz brzozy Dużo masz miejsca na swoje chciejstwa, szalej, będziemy podziwiać
Mój drugi ogród- mały, ale komfortowy 10:44, 10 wrz 2019


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Hmm, jeżeli byś ustawiła trzepak i suszarkę na samym końcu tego wjazdu, to i samochód powinien się zmieścić.
Na wykręcanie nie mam rady: najlepiej byłoby poszerzyć bramę. Tak, żeby sięgała aż do samego rogu (wiatę śmietnikową trzeba by było wtedy przenieść pomiędzy bramę a furtkę). Ale po pierwsze: jak macie zrobioną siatkę, to pewnie i brama już stoi, a po drugie: byłby wtedy problem z zamykaniem bramy, bo ani na przesuwaną nie ma miejsca, ani na skrzydłową.

W sprawie brzóz polecam Toszkę - może się tu pojawi.
Wiem, że szkółkarze często zalecają nie usuwać tej juty ale tak na logikę:
jeżeli bryła jest już duża i korzenie nie mają miejsca w tej jucie, to ja bym ją usunęła, żeby mogły się swobodnie dalej rozrastać.
Jeżeli korzenie jeszcze mają miejsce na rozrastanie się, to wtedy faktycznie jutę można zostawić jako dodatkowe źródło próchnicy.
Te Twoje brzózki całkiem pokaźne, więc i bryła korzeniowa pewnie ściśnięta...

Ja bym spróbowała odkopać i zobaczyć, co tam się dzieje w korzeniach. Jeśli korzenie nadal się gniotą w tej jucie, to wykopać, usunąć jutę, dodać więcej dobroci, i posadzić ponownie. Jeszcze czas na takie działania, brzozy zdążą się ukorzenić do zimy.

Druga opcja jest taka, że po prostu przy kopaniu w szkółce korzenie za bardzo zostały ciachnięte i teraz jest ich za mało, żeby wykarmić górę. W takim razie trzeba po prostu podlewać korzonkiem i liczyć na to, że brzozy - jako drzewa pionierskie - sobie poradzą.
Mój drugi ogród- mały, ale komfortowy 09:51, 10 wrz 2019


Dołączył: 15 kwi 2016
Posty: 71
Do góry
makadamia napisał(a)
czemu zniknął mój post?

edit: pojawił się.
i tylko autorki wątku nadal brak


Jestem jestem.. doszkalam się w temacie w wolnych chwilach. Podrzucony wątek Dragonki przestudiowałam, teraz jestem w trakcie "Ogrodu z perspektywą na przyszłość"

Twój pierwszy plan ogrodu-strzał w 10. Jedynie parę kwestii jest do dopracowania. Mam bardzo mało miejsca na auto- myślałam żeby wjeżdżać i parkować właśnie na północnej stronie ogrodu. Muszę tylko jakoś podsunąć i ustawić wieszak na pranie i trzepak sensownie. Wjechać autem-wjadę,ale nie wiem jak "wycofać" i wyjechać nie wjeżdżając na sąsiednią działkę. Póki co działka sąsiednia jest łąką,ale pewnie nie zawsze tak będzie.

Jaki (z jakich roślin) żywopłot zasadzić od zachodu? myślałam o cisach,ale boję się, że będą dorastały 100lat. Można jakoś wspomóc wzrost cisów? Tzw kurzyniec granulowany wystarczy pod korzenie?

I jeszcze pytanko. W rogu działki- południowy zachód mam posadzone brzozy doorenbos. Wsadzane były w kwietniu już duże, ze szkółki, kopane i włożone w jutowy jakby worek (?). Pan w ogrodniczym powiedział żeby wyjąć tylko z donicy i z tym workiem włożyć w ziemię. Trochę się takich zabiegów obawiam ale podobno juta ma szybko przegnić i korzenie sobie poradzą. Teraz brzozy wyglądają fatalnie-listki uschnięte, mimo iż starałam się im lać dużo wody w lecie. Czy przeżyją? Czy wyjąć z ziemi i wyrzucić jutę? Czy po prostu brzózki są do wyrzucenia i sadzić małe na ich miejsce, takie nie kopane tylko donicowe?
Wzgórze chaosu 06:45, 10 wrz 2019


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
effka napisał(a)
Widzisz Iwonko, może to nie to cholerstwo l. Próbuj jak Toszka radzi. Trzymam kciuki mocno!


mrokasia napisał(a)
Ooo, zmartwiłam się czytając o Twoim perukowcu . Odkop go tak jak Toszka radzi, może uratujesz. Trzymam kciuki!!!


sylwia_slomczewska napisał(a)
Też obstawiam zasypanie, pewnie szyjka podgniła i teraz takie skutki
Effcia, Mrokasia, Sylwia - Dziękuję Dziewczyny za wsparcie Dawno nic mnie tak w ogrodzie nie wyprowadziło z równowagi jak to dziadostwo. To nawet nie chodzi o perukowca, ale same wiecie, że gorsze jest rozniesienie tej choroby po ogrodzie. Nawet jeśli to nie werticilioza, to grzyb jakiś na pewno i powalczę. Dobrze, że brzozy, które mam w planie tam posadzić są odporne



Katkak napisał(a)
Polecam się na przyszłość.
Kasieńko dziękuję Obyśmy miały jednak przyjemniejsze tematy do obgadywania niż choróbska




Brzozowadziewczyna napisał(a)
Cześć Iwonko, obejrzałam Twojego perukowca - piękny, musisz o niego powalczyć. A ja już myślałam, żeby swojego wywalić - jakieś takie mieszane uczucia mam co do niego
Ale glediczja zachwyciła i mnie, jest piękna! I fajne te trawkowo - jeżówkowe nasadzenia pod nią!
Trzymam kciuki za ławeczkową rabatę
Agatka ja mam w ogóle ostatnio mieszane uczucia co do drzew z bordowymi liśćmi... Ale mam ich dużo i to dosyć dużych, dlatego muszę je jakoś wykorzystać w kompozycjach przy obecnym remoncie. Tak więc perukowiec został uwzględniony, teren przygotowany pod nasadzenia i nagle zonk... Bez niego byłaby dziura ogromna Zatem walczymy! A nawyk dezynfekcji narzędzi i świadomość to najlepsza lekcja z tego problemu.
Ławeczkowe otoczenie będę może dzisiaj nieco modernizować. W weekend uciekłam od tego miejsca na front ogrodu. Za bardzo stresowała mnie "perukowcowa sytuacja"
Grab - Carpinus 15:28, 09 wrz 2019

Dołączył: 06 wrz 2019
Posty: 2
Do góry
Witam, ponownie,
chyba decyzja podjęta, sadzę przed linią żywotników graby fastigiata, ale nie na całej linii tylko w obrębie tarasu.
szerokość do żywopłotu to około 3,0m.
Czy odległość między grabami - około 2,5m, będzie w porządku? Czy może sadzić gęściej?
Czy odległość około 1,2m od żywopłotu będzie w porządku?
Jedyna kwestia której nie jestem pewien to czy dosadzać przed/pomiędzy grabami buki (bo jednak wymagają przesadzenia).
W dalszej części ogrodu chcę posadzić brzozy ale to już zupełnie inna historia.....
Tajemniczy Ogród 11:59, 09 wrz 2019


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
MonikA napisał(a)

u mnie to samo, syn uczulony tez bardzo min na brzozy, ale mam 3 u siebie, lekarz mówi, że czy mam czy nie to prawie żadna różnica, bo w okolicy pylą na 3km

No właśnie, u mnie podobnie.
Tajemniczy Ogród 11:59, 09 wrz 2019


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Helen napisał(a)
Agatka, piękny masz dom, zawsze mi się taki podobał. Może jeszcze kiedyś...
I światłocienie na zdjęciach cudne.
No i brzóz zazdraszczam. U mnie nie mogą rosnąć, bo córka uczulona na wiele drzew, m.in. na brzozy.

Jeden z moich synów jest mega uczulony na leszczyny, które rosną u mnie wszędzie wokół, więc swoich też nie wycinam Trzeba by było do miasta się wyprowadzić, nie?
dzięki za dobre słowo!
Malutki pod lasem 11:41, 09 wrz 2019


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Aniu, pomysł z brzozami fajny, tylko napisz proszę, czy to są zwykłe brzozy czy odmianowe? Bo tak się zastanawiam, czy zwykłe to jednak nie za gęsto..Chociaż moje zwykłe, rosną tak jak im kazała matka natura, niektóre blisko siebie. Hmmm…
Pamiętaj, żeby pod brzozoami sadzić koniecznie rosliny sucholubne, inne będą się po kilku latach po prostu męczyć. Wiem z autopsji
I jeszcze jedno mi przyszło na myśl - nie wiem, czy myślisz o tym, ale ja uwielbiam moje brzozy również za to, że świetnie trzymają hamak Możesz jeszcze pomyśleć, czy uda Ci się gdzieś go zmieścić pomiędzy nimi - chodzi o odległość do powieszenia Chyba, że mają służyć tylko jako przesłona.
Malutki pod lasem 22:24, 07 wrz 2019


Dołączył: 10 mar 2015
Posty: 12226
Do góry
Pierwsze zdjęcie z tej strony nieaktualne, plac zabaw już tam nie stoi Został przeniesiony na drugą stronę ogrodu, której tak szybko nie muszę obsadzić, bo nie mam tam okien sąsiadów. Został jeszcze dziś basenik, już nie zdążyliśmy go schować przed zmrokiem, choć wody już mało, bo konewkowałam dzisiaj z niego
Zaczęliśmy dziś kopać, tzn. M po pracy kopał, a ja wytrzepywałam ziemię, ciężko idzie, bo sucho.
Od modrzewia prostopadle do płotu będzie żywopłot z cisa, żeby przykryć garaż i zrobić tło rabacie. Zostawiłam na cis 70 cm. Widać na drugim zdjęciu namalowaną białą linię


No i bardzo mnie korciło przymierzyć brzozy
Latałam z nimi i nagle eureka, trzy po łuku z przodu i dwie z tyłu pomiędzy nimi.
Dla mnie fajnie, ale czekam na Wasze opinie

Tajemniczy Ogród 10:00, 07 wrz 2019


Dołączył: 03 mar 2019
Posty: 8611
Do góry
MonikA napisał(a)

u mnie to samo, syn uczulony tez bardzo min na brzozy, ale mam 3 u siebie, lekarz mówi, że czy mam czy nie to prawie żadna różnica, bo w okolicy pylą na 3km

Ooo, dobrze wiedzieć w takim razie muszę przemyśleć
Tajemniczy Ogród 09:17, 07 wrz 2019
Do góry
Helen napisał(a)
Agatka, piękny masz dom, zawsze mi się taki podobał. Może jeszcze kiedyś...
I światłocienie na zdjęciach cudne.
No i brzóz zazdraszczam. U mnie nie mogą rosnąć, bo córka uczulona na wiele drzew, m.in. na brzozy.

u mnie to samo, syn uczulony tez bardzo min na brzozy, ale mam 3 u siebie, lekarz mówi, że czy mam czy nie to prawie żadna różnica, bo w okolicy pylą na 3km
Tajemniczy Ogród 09:09, 07 wrz 2019


Dołączył: 03 mar 2019
Posty: 8611
Do góry
Agatka, piękny masz dom, zawsze mi się taki podobał. Może jeszcze kiedyś...
I światłocienie na zdjęciach cudne.
No i brzóz zazdraszczam. U mnie nie mogą rosnąć, bo córka uczulona na wiele drzew, m.in. na brzozy.
Tajemniczy Ogród 12:42, 06 wrz 2019


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13207
Do góry
mrokasia napisał(a)


To ja Wam powiem - problem stanowią nie liście tylko te małe, brązowe, okrągłe nasionka. U nas największym problem jest zapychanie rynien, a zaraz za nim niemożność swobodnego otwierania okien dachowych - po otwarciu takiego okna sypią mi się na głowę i podłogę w ilościach hurtowych i mam je wszędzie, łącznie z szufladą z bielizną .

Ciągłe zamiatanie tarasu oraz trzepanie wchodzących do domu kotów mi nie przeszkadza . I mimo wszystko kocham brzozy .



moze dlatego u mnie nie ma problemu, bo raz ze nie mam okien dachowych, dwa to poza tarasem nie otwieram okien prawie wcale, mam wentylacje mechaniczna i ona dziala rewelacyjne. w zeszłym roku niebacznie uchylilam w sypialni jak pyliły sosny i wiało w okna. to byl koszmar, firanka cała zólta w pyle, plus meble, dywan,łóżko, posciel. Byloby gorzej tylko firanka zlapała cały impet. W garazu tez zółto, na oczku kozuch, ktory zbierałam siatka. Ale i tak kocham sosny wielka miloscia
Tajemniczy Ogród 12:36, 06 wrz 2019


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
mrokasia napisał(a)


To ja Wam powiem - problem stanowią nie liście tylko te małe, brązowe, okrągłe nasionka. U nas największym problem jest zapychanie rynien, a zaraz za nim niemożność swobodnego otwierania okien dachowych - po otwarciu takiego okna sypią mi się na głowę i podłogę w ilościach hurtowych i mam je wszędzie, łącznie z szufladą z bielizną .

Ciągłe zamiatanie tarasu oraz trzepanie wchodzących do domu kotów mi nie przeszkadza . I mimo wszystko kocham brzozy .


To moje jakieś grzeczniejsze są, do szuflad nie wlatują
No z tymi nasionkami jest trochę upierdliwie, ale to jak z dziećmi - też je kocham
Tajemniczy Ogród 12:32, 06 wrz 2019


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 11984
Do góry
Ja też swoje brzozy kocham choć u mnie kłopotliwe są te łamiące się drobne, długie gałązki.

Agatko, piękny masz ten światłocień, nie ma to jak leśne działki
Tajemniczy Ogród 12:29, 06 wrz 2019


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21096
Do góry
Brzozowadziewczyna napisał(a)


A tak poważnie, to ja tez nie rozumiem tych problemów ze smieceniem brzóz, ścierką machnę i po problemie


To ja Wam powiem - problem stanowią nie liście tylko te małe, brązowe, okrągłe nasionka. U nas największym problem jest zapychanie rynien, a zaraz za nim niemożność swobodnego otwierania okien dachowych - po otwarciu takiego okna sypią mi się na głowę i podłogę w ilościach hurtowych i mam je wszędzie, łącznie z szufladą z bielizną .

Ciągłe zamiatanie tarasu oraz trzepanie wchodzących do domu kotów mi nie przeszkadza . I mimo wszystko kocham brzozy .

Tajemniczy Ogród 12:23, 06 wrz 2019


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
TAR napisał(a)
dlatego u mnie z wysokich to glownie brzozy. nawet ich smiecenie mnie nie przeszkadza, wiatr i tak nawiewa mi liscie na rabaty a tam szybko sie rzekompostowuja z korą. tak szczerze to zawsze mnie zastanawia co to jest ten "problem ze śmieceniem" taki problem to zaden problem

i sosny uwielbiam, mam ich sporo a i siewek na razie nie usuwam

Tarciu, Siostro!
A tak poważnie, to ja tez nie rozumiem tych problemów ze smieceniem brzóz, ścierką machnę i po problemie A liście pięknie zbiera kosiarka, nigdy ich nie grabię. Nie mówiąc o tym, że zanim je zbierze, to malowniczo wyglądają na trawniku. A potem pięknie się kompostują.
Tajemniczy Ogród 12:11, 06 wrz 2019


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13207
Do góry
dlatego u mnie z wysokich to glownie brzozy. nawet ich smiecenie mnie nie przeszkadza, wiatr i tak nawiewa mi liscie na rabaty a tam szybko sie przekompostowuja z korą. tak szczerze to zawsze mnie zastanawia co to jest ten "problem ze śmieceniem" taki problem to zaden problem

i sosny uwielbiam, mam ich sporo a i siewek na razie nie usuwam
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies