Wczoraj miałam wypad do ogrodniczego po roślinki do oczka i przyjechałam z dwoma Umbrelkami i hortkami

Wisienki takie bidulki wkopane w ziemię, korzonki było im widać ech... Mówię pani że tak brutalnie z nimi postępują

a ona e tam .... Ale ogólnie fajne, bardzo wysoko szczepione, dokładnie nie wiem ile ale mąż 1.90 ma więc one 2.20 mogą mieć.
Wkopałam jedną przy wejściu do domu, z drugą nie wiem co zrobić. Sylwia pisała kiedyś że powinnam posadzić dwie asymetrycznie.
Hortensje posadziłam jak ciemno było, przesadziłam dwa Variegatusy i musiałam wyeksmitować "Morning Light".
Zdjęcia chciałam pstryknąć ale bateria padła
Na kompostownik czekam nadal, muszę interweniować chyba.
Żurawki też nie przyszły