Jak już mowa o moich widokach z okna, to pokażę Wam dwa moje ulubione Przez te okna najczęściej wyglądam
Pierwsze to z wykuszu, z tego małego bocznego okienka w stronę ulicy. PAtrze teraz tam często
Drugie z kuchni na lawendę Za lawendą mam 3 kępki ML, teraz widzę, że jak na wiosnę ruszą, to mus je w prawo przesadzić, bo wierzba jednego przysłania. U sąsiadów w tym miejscu żywopłot z hortek
Agata, Bogdzia, IzaBela - przez Was odkryłam...że znów nie mam tego co kupiłam...... analizując oczary... natrafiłam na odmianę Oczar wirginijski i on kwitnie wrzesień-listopad. Przebarwia się na czysto jasnożółty kolor.. Mam dwa oczary, jednemu się zdarzało kwitnąc wiosną, ale przebarwiają się identycznie.
W związku z tym mam chyba dwa oczary wirginijskie.
W swoim ogrodowym żywocie kupiłam chyba 5 oczarów. Wszystkie mi padły. Te ostatnie 2 przetrwały chociaż też mi odchodziły na tamten świat. Za radą Danusi je przesadziłam i żyją. Przez 6 lat nawet metra mi nie urosły..
Dlaczego padły pozostałe???? Nie wiem, albo zimy nie przetrwały albo choroby grzybowe je niszczyły (zamierały pędy). Moja glina i moje mroźne zimy im nie służyły. Te co mam maja wydarty wielki dół i urobioną ziemię jak dla RH ......
nie mogę nigdzie znaleźć informacji nt. nazwy drzewa, które załączam na fotografii. Wyjątkowo wygląda ono wiosną, te opadające fragmenty mają wówczas bardzo jasne przyrosty, kontrastujące z całością rośliny. Słyszałam, że ogrodnicy nazywają to drzewko czarodziejką, niestety pytałam kilku hodowców co to za odmiana i nie znalazłam na to pytanie odpowiedzi. Bardzo charakterystyczne są opadające pędy w środku rośliny,
Antenę i ścianę łagodzi kuliste drzewko.
Część balustrady zasłania do jej wysokości strzyzony ekranik-kostka z cisa np. Farmen. ŻÓłte to cięty jaśminowiec o żółtych liściach lub żółty cis.
Po lewej balustradę oplata róża w burgundowym kolorze. Pod nią Carex 'Ice Dance" z masą tulipanów...
Na brzegu inne turzyce, niskie np. Evergold z fioletowymi krokusami.
Pod drzewkiem cięte w kulę berberysy. Na brzegu czarny konwalnik.
hmmmm posadziłam, tak poszalałam, że starczyło ledow na połowę ... dalej jestem słaba w planowaniu
domówiłam, więc w tym tygodniu jeszcze będę walczyć. W środku (wytyczonym przez patyki) dosadzę queen of the noght, i posadziłam tam czosnki purple sensation. Na zewnątrz tulipan orange czesc posadzona reszte bede sadzic jak przyjdzie.
Witaj Aniu.
Bardzo mi się te dynie ze wstążeczką spodobały.
Czytam, że o kasztanach niektórzy marzą, a ja muszę zbierać u siebie kasztany, które do od sąsiada spadają.
Życzenia zdrowia dla córki.
Tereniu, właściwie, to czuję lekki niedosyt
Zawsze sadziłam ich bardzo dużo, a teraz tylko te odmianowe. Wszystkie najpospolitsze, te, które dawały rzeki kwiecia, zakwitną w innych ogrodach
Derenie są cudowne ja też je uwielbiam, mój najstarszy na froncie domu niestety w tym roku zachorował a zawsze był największą atrakcją ogrodu - tak wyglądał rok temu (ten czerwony).
W tym roku niestety tak, nie świeci czerwienią
Co do nazw to nie wiem jak zrobić żeby lepiej było, może tak?
No bo mi te napisy wywalało ciągle i od nowa musiałam robić .
Jolu zdjęcia z 27 w międzyczasie był przymrozek i dwa dni wiało jak diabli lodowatym wiatrem no i już dziś to łysawo jest ale za zimno na zdjęcia i nie chciało mi się nosa wyściubić z domu .
Sporo już nadziubdziane, kilka do przesadzenia i jeszcze kilka do dosadzenia ale już nie za wiele się zmieści , miało być kolorowo i raczej będzie.