Zrobiłam rysunek w innym programie. Wreszcie mam pomysł i pomału dążę do celu.
To trudne miejsce do obsadzenia. Mam 3 ogromne świerki rosnące tu już wiele lat. Nie wiedziałam na początku co z tym zrobić. Nawiozłam więc bardzo dużo świeżej ziemi i podniosłam rabatę. Mam nadzieję, że rośliny dadzą radę, bo nie jest tak do końca pulchniutko. Światło jest rozproszone, a gatunki do półcienia dobrałam. Jedynie Imperata więcej słońca potrzebuje, ale jest na brzegu rabaty, więc ok. Domek ogrodniczki przestawiliśmy w kąt ogrodu. Żywopłotem go trochę zasłoniłam, ale nie do końca bo jest ładny i szkoda go zakrywać kompletnie. Zostały mi jeszcze cebulowe do posadzenia, bo wiosną będzie smutno. Wrzuciłam tu krokusy, ale narcyzy chyba kupię. Jakie by pasowały? Tulipanów nie chcę, bo się wyginają do słońca. Na rabacie posadziłam też bluszcz, wkrótce nie będzie kory widać wcale. Tak mam po drugiej stronie tej rabaty.
Chyba uporządkowałam to. Tak mi się wydaje, bo męczyłam się z tym tyłem trochę.
Kiedyś było tu tak:
Niesamowicie dużo miejsca te świerki zajmowały, o Matko! Teraz są podkrzesane na wysokość człowieka.