Idąc siłą rozpędu poszerzania rabat, oczywiście z mocherem na głowie, zrobiłam małą zmianę na rabacie borówkowej, poszerzyłam ją, by bukszpany i trawki miały więcej miejsca do rozrastania...w miejscu poszerzenia jest ciemniejsza kora...
...natomiast w rozecie na chodniczku, w nóżkach brzozy penduli, posadziłam uratowaną, przed zjedzeniem przez moją piesię, turzycę Lemon Zest...Jej resztki posadziłam wiosną w doniczce i tym sposobem trawka uszła uwadze piesi, która w ubiegłym sezonie systematycznie ją zjadała...

Liczę, że trawka się przyjmie i wraz z wiosną rozrośnie się, bo jest śliczna...