Teraz już jest drugi rzut. jakoś dziwnie te kartony są umieszczone, gdzieś w kącie wciśnięte, jakby specjalnie chodziło o to, by kupowali tylko wtajemniczeni. Najpierw na forum przeczytałam, że są, a potem szukałam w markecie usilnie kartonów
Gosiu, ten też był, a jakże. Tylko cholerne mrówki mi korzenie pożarły. Zanim się zorientowałam, przetrwał tylko żółty. Przesadziłam go w inne miejsce, a mrówki poczęstowałam różowym proszkiem. W tym roku chyba 8 pojemników tego proszku kupiłam. Nie oddałam im już żadnej roślinki
Twój dzielżan
Aniu, to taka mini różyczka kupowana w Biedronce za parę groszy. Bym nie podejrzewała jej o takie cuda. Pierwsza wiosną wystartowała, to teraz namówiłam dzieci na następną, kupiły Zbyszkowi na urodziny. Tylko się zmutowała, bo najpierw była bladoróżowa, a potem zakwitła mocnym różem, ale piękne pełne kwiatki Ciekawa jestem jej za rok
Aniu - dla mnie każda róża to śmieciuch... niestety. Dobrze jest je sadzić w pewnym oddaleniu od frontu rabaty - wtedy opadające płatki nie rzucają się tak bardzo w oczy. Ja tego nie uwzględniłam niestety na różance... Te wymienione róże kwitną dwukrotnie z niewielką przerwą. Teraz będą tłoczyć aż do przymrozków. Kwiaty najbardziej trwałe są u Williama, potem alan, najmniej trwała jest heritage... ale i tak ją uwielbiam! Oczywiście wszystko zależy od pogody...
Frezjo - miłe takie widoczki, prawda...
Navigatorko - to krzaczek bzu - odmiana palibin... rośnie w kulkę, ale był już za duży, zacienił mi buksiki, więc go niedawno obcięłam dołem.
Trzcinnik fajnie tam rośnie... rabatka ma może 20cm szerokości - takie korytko - nic innego mi nie pasowało w to miejsce. Magnolia mnie zmobilizowała i posadziłam dwa lata temu. Tego roku każdą kępę podzieliłam na trzy i zagęściłam nasadzenie z 2m do ok.65-70cm. On bardzo ładnie gęstnieje... rdzy nie łapie.
Ren - tu fotka Karla sprzed dwóch lat... czerwiec 2014... - to dopiero była bieda
Ivo - łan wypracowany z podziału ciężką pracą z uzyciem kilofa (betony ogrodzenia i obrzeża kostki) - jak pisałam wcześniej... w tym roku jestem zadowolona mimo niesprzyjających warunków rośnie ładnie. Na fotki nie zawsze mam czas Kolejne 1,5kg malin gotuję na słońcu z cukerm... na sok!
No u mnie też grasują, jak tą fotkę robiłam, strasznie dawno temu to jeszcze nie wiedziałam że to takie szkodniki przepaskudne .
Mam fotki zaległe do wstawienia ale i wątki zaległe, to tylko jedno zdjątko i biegnę podziwiać do Was.
Moje dzisiejsze zakupy , wstawiam tylko odmiany ilościowo wyszło koszmarnie dużo i by mi podłogi zbrakło .
To Bogdzia pokazała zestawienie róż i rudbeki. Bardzo fajne zresztą. Ta sama tonacja kolorystyczna, inna faktura - bardzo fajnie wygląda
Ty masz chyba tę samą, co ja... ona się wysiewa, ale niekoniecznie stara mateczna zimuje. Więc zbieram te siewki i przenoszę na to jedno miejsce, z okna jadalni ten żółty zakątek przyciąga wzrok
Sylwia, piwonie mnie bardziej zawiodły. Dostałam kiedyś piwonie z innego ogródka, już nie pamiętam, ile lat temu. Raz kiedyś zakwitły, potem już nic. Zmieniłam im miejscówką, dodałam do dołka obornika, kompostu, dobrej ziemi, dwa lata czekałam, dostały słoneczko i płytkie sadzenie i nic. Ani jednego kwiatka.
Latem je wywaliłam, okrutnie mnie ta zielenina zdenerwowała. Miałam dość czekania, a miejsca coraz mniej. Skończyłam z sentymentami.
Zaczęłam rozumieć, dlaczego niektóre roślinki są "Ogrodowiskowe" - po prostu są niezawodne, długo kwitną, nie wymarzają, ładnie wyglądają przez długi czas.
Miejsca pod drzewami są trudne. Sucho tam i masa korzeni. Na dodatek cień. Ja bym dala jakieś podwyższone rabaty. Tak planuję wymurować na 3 cegły murek pod iglakiem, nawet nie wiem, co to jest, jakiś kolumnowy, ale korzenie zabierają całą wodę. Dam tam więcej ziemi i gliny, by trzymała wodę. Bynajmniej dobry star będzie...
Pod drzewami może daj rozchodniki, trawy, berberysy, może hortensje? Taki zestaw mi przychodzi do głowy ...
Ta donica też mi się podoba, ale tam jest takie fajne miejsce, gdzie lubię siadać na brzegu tej donicy i patrzeć na ogród. To dobry punkt widokowy, z odrobiną cienia od wyższych tutaj tuj i dębu.
Przez moment stała tam ławka, ale ta drewniana, dziadkowa fajnie wygląda przy domu w cieniu i tam już zostanie. Tutaj zrobię murowaną z deskami na siedzisku, taką prostą, bez oparcia. By przysiąść na chwilkę w czasie podlewania, picia porannej kawy, by móc w cieniu zachwycać się widokami
Mam "ogród" już jakiś czas, niektóre roślinki (krzewy) się zestarzały. Miałam sumaka np. ale to krótkowieczne drzewo, na dodatek masę podziemnych korzeni i odnóg wypuszcza, pozbyłam się go, miejsce wykarczowałam, teraz tam jest rabata przytarasowa Nadal nie wiem, czy jodłę tam zostawić. Wiem, jaka urośnie. I nie wiem, czy powinna tam rosnąć ...
Czasami nam się wydaje, że te małe, śliczne drzewa takie będą zawsze, a potem człowiek się dziwi, ze to dziadostwo takie wielkie urosło.
Dostałam kilka sadzonek grabów, ale jak widziałam ich rodziców, wielkich, potężnych, to przestałam myśleć o nich, jak o drzewach na mojej działce. Posadzę i będę ciąć jako żywopłot.
Agata ma rację, zjawiskowe. To moje ogrodowiskowe połączenie na brzozową. Zaczynam właśnie rozmnażać rozchodniki. Zachwycił mnie kolor nagietka, cudo!
Ale byłoby super, gdyby Ci się jednak udało dojechać do Wojsławic