Z wielkim zapałem wkroczyłam dziś na swój "plac boju"...planowałam "przeorać" wzdłuż i wszerz swój ogród. Stało się jednak inaczej...na żadnej pracy nie potrafiłam skupić się na tyle, by ją dokończyć, gdyż widziałam już następne i następne rzeczy do zrobienia...W końcu spadł deszcz i całkiem przegonił mnie do domu...w ogrodzie efekt żaden... Żeby poprawić sobie humora kupiłam, na wyprzedaży, drewniane motyle, które zawisną w ogrodzie...
Ewunia swojego zamawiałam u takiego chłopaczka co na rynku roślinami handluje, ale jest tylko w środy i soboty. Kupiłam swojego za 100zł, ale jest fajny bo na takiej wyższej nóżce, a nie rozkrzewiony od samego dołu. W szkółce takie jak mój widziałam ale niestety aż za 150zł, a większe wiadomo - droższe. Ale u Gosiaczka widziałam (tam gdzie kupowałyśmy orliki chyba) po 75zł . Też się ogromnie na spotkanie cieszę .
O, tu mojego widać
To suchy murek z łupka. Osobiście wydobywany z gruzowiska. Żeby się nie obsunął, jest wzmocniony kamieniami wchodzącymi w ziemię- stąd ten nieład.
Runianka świetnie rośnie w wilgotnym , zacienionym miejscu. Przyrasta wtedy błyskawicznie. Posadzona pod brzozami, podobnie jak funkie, wymagałaby codziennego podlewania. Zaglądałam dzisiaj na moją brzozową. Tam jest sucho jak pieprz.
Chryzantemy można przesadzać, ale nie wszystkie zimują. Te wielkokwiatowe przeważnie nie wytrzymują, kilka razy próbowałam. Muszą być takie odporne na wilgoć, i mróz. Jak nie mają zdrewniałych pędów, na bank kipną.
Jeżeli jeszcze jesienią nie będziesz na rabatce nic robić, zostaw ją do wiosny i wiosną przesadzisz.
Czasami się zatrzymują , miałam też uroczą wielbicielkę wiosennego koszyczka ze stokrotkami, który wisiał na furtce dziewczynkę ok. 1,5 roczku. Zawsze w czasie spaceru mama musiała się zatrzymać, a dziewczynka wędrowała do furtki i patrzyła na stokrotki, potem odchodziła, zatrzymywała się by ponownie powrócić do stokrotek.
Chyba już zostanę na stałe przy obwódce z nasturcji.
A rozchodnik ćwiczył moją cierpliwość przez 4 lata miał brzydki pokrój, wykładał się , dopiero w tym roku zyskał na urodzie.
Pozdrawiam Jasia