Mirko, bardzo wiosennie u Ciebie, a tu dopiero koniec stycznia. Trudno się tej wiosny doczekać, a już mnie korci, żeby coś podziałać w ogrodzie.
Zdrówka życzę.
Sylwia, wspaniały spacer nam zaserwowałaś, dzięki, to ogromna przyjemność pooglądać tyle zieloności i kolorów. Liliowców to masz już prawdziwą kolekcję. Muszę się do Ciebie wprosić (jeśli pozwolisz) w nadchodzącym sezonie i w końcu na żywo obejrzeć te wszystkie cudowności.
Stolik kupiłaś świetny, elegancki.
Cześć Tarciu
Śniegu u mnie już nie ma, a jak pisałaś, to były resztki, w piątek trochę napadało, w sobotę stopniało i już nic białego mi nie leży.
Leżę za to ja plackiem cały weekend. Jakiś wirus mnie położył, ale już powoli się podnoszę
Bardzo mnie zasmuciła Twoja wiadomość o połamanym judaszowcu. Może lepiej szukać nowej miejscówki, albo chociaż trochę odsunąć z zasięgu tego co leci z dachu? Trudne dylematy, skoro ładnie tam rósł.
U mnie też sporo roślin w koszykach
Chciałam zobaczyć tego Twojego z koszyka, ale wyświetla mi Tylko Melon Beauty.
U mnie ptaszki też urzędują, co bardzo mnie cieszy.
Są głównie wróble i sikorki, czasami widzę rudzika, raz chyba kosa i raz był taki jeden, którego wszystkie się bały, ale nie umiem go zidentyfikować. Zdjęcie słabe ale może Wam się uda
Aniu! Krokusy rosną pod katalpą w trawie i mchu, trudno to nazwać trawnikiem , wiesz u mnie nad stawem to tak bardziej dziko. Trochę się pograbi, jak liście krokusów zasychają to trawę się kosi i tyle pielęgnacji.
Te rabaty mi się podobają pomimo skromnych kolorów, ale różnorodność faktur jest ciekawa. Ale liliowce masz obłędne. Koniecznie muszę w wakacje zobaczyć w realu
Prześliczny stolik!
U mnie też by taki pasował idealnie, bo mam dom urządzony w stylu klasycznym. Zazdroszczę udanego zakupu. Wiem, jak ciężko znaleźć coś pasującego.