Przelicznika na piasek nie znam, jak zabraknie dokup. Rozsypujesz ręcznie, rozgrabiasz grabkami wachlarzem plastikowym. Znam takich zapaleńców (Elfik) co w dziury przy pomocy lejka sypali
a gęstość robienia nakłuć co pół metra, a jak gleba zwięzła bardzo to nawet gęściej
Konieczność podlewania wynika z obserwacji roślin. Nie można pozwolić aby padły, czyli uschły. Doprowadzenie ich do stanu prawie agonalnego to nie jest dobry pomysł, Ja obserwuję i podlewam systematycznie cały sezon, chyba że padają deszcze, ale pod dachem , pod drzewami i w donicach trzeba stale podlewać.
Raczej późne cięcie zmusza rośliny do wzrostu, może spowodować przemarzanie, np róż nie tnie sie jesienią, niech idą w stan spoczynku, ale susza? nieee, tego im nie zafunduję.
Może to bardziej dotyczy dużych drzew, które korzenią się głęboko.
Podlewanie zapewnia im podstawowe potrzeby do egzystencji. Inaczej umrą, uschną, zbrzydną, zmizernieją. Wtedy dopiero zmarzną.
Hortensje trzeba podlać przed wykopaniem dzień wcześniej, w nowym miejscu też podlewać bo uschną, sucho jest.
Piwonie teraz są ładnie liście przebarwione, zostaw, przetacznik ściąć lub nie, zatrzyma wtedy więcej śniegu.
Karbid - można stosować . tylko nie w samych korzeniach, bo jak lejesz wodę to on "się gotuje i dymi"
Dąbrówka ładna jest, jedyną wadą jest mączniak "wpisany" niejako w jej przypadłości
Rośliny w donicach możesz każde uprawiać, ale przed zimą trzeba je zakopać do gruntu, Mało która przetrwa zimę w donicy. Donice to dekoracje sezonowe, które się zmienia nawet 4 razy w roku.
Cisy są nieodpowiednie, jeśli chodzi o odmianę, wydaje mi się, że to Fasigiata Aurea, są bardzo wąskie na zawsze Będą się nadawały na pojedyncze punkty we wrzosowisku, a od płotu trzeba dokupić normalne cisy Hicksii lub Hilli.
Wrzosowisko - koniecznie więcej wrzosów, dodatkowo pola wrzośców, po co najmniej 11 sztuk. Optymalnie po 15 szt jedego koloru czy odmiany.