No mówisz i masz! Jestem już prawie w czasach współczesnych wątku twego, idę zaparzyć sobie melisy, bo te wszystkie cudowności, których tu uświadczyłam, przyspieszone bicie serca i pulpitancje wywołały u mnie rozległe
Pinterest.. toż to studnia pomysłów bez dna, wciąga człeka jak czarna dziura
Mnie czeka podobna walka w następnym sezonie, słuchać się mnie nie chciał ten kawaler nic a nic, mimo, że kwiecie niebieskie cudne ma, to zbyt agresywną ekspansję prowadzi, zatem: Adios, przyjacielu
Aż musiałam guglnąć, czymże ten batik jest i z czym się go je No, no, akwarele, dekupaże, batiki, janioły..
Z takim podejściem do życia na pewno się uda dobić do tych 340, ale tak sobie myślę, że co najmniej tysiączek byłby potrzebny, żeby te wszystkie plany zrealizować
Matko Bosko Mechaniczno! Jakie wybitne te sówki! I ta drewniana i ta z funkcjami biologicznymi Wszystkie zaprezentowane ptaszniki wykwintne, zarówno te samodzielne, jak i te na cycu własnym chowane U nas titul jest amatorem pierzastych fruwaków wszelakich, dba o to, żeby w karmnikach zawsze było żarełko, wiesza słoninki na drzewach i dba o budki lęgowe (P)sójki tys pikne, ze hej! Lubię je obserwować, tak samo jak kosy- jeden obrał sobie szczyt naszej altanki za centrum dowodzenia
Nasze dzieciaki podostawały w prezencie różne gry. Wczoraj starzy i młodzi bawili się pospołu. Prym wiodła gra w magnesiki. Siwe głowy tak samo wybuchały śmiechem, jak te z kokardkami ... że nie wspomnę o torach kolejowych, parowozikach, wagonikach i samochodzikach... Więcej ludu siedziało na podłodze niż za stołem
Melduję posłusznie, że akcja "stolikowa renowacja" przebiegła pomyślnie. Stara, dębowa podstawa zyskała nowy kolor, żeby dopasować się do chłodniejszego odcienia blatu. Konkluzja: drewno sosnowe jest dość wredne, jeśli chodzi o finisz barwionym twardym woskiem, testowaliśmy czarne Osmo 3169 i 3075, bardzo nierówno pigmentują się włókna. Już wiemy, czemu to drewno nie jest powszechnie używane do takich celów, niemniej i tak (co prawda po wielu szlifowaniach i nakładaniu kolejnych warstw) jestem bardzo zadowolona z efektu
Trafiłam w okno pogodowe 23 grudnia i posadziłam czosnek Harnaś oraz cebulę Senshyu Yellow. Gorczyca ładnie ścięta przez mróz, żyto miejscami wykiełkowało, chyba za późno zostało posiane, ale trudno.
Kiedy zakończył się Wigilijny Wieczór, zamiast w łóżku wałkać się z boku na bok o nocnej porze albo czekać aż mój zwierzak w "osobie" żółwiczki Żuczki, przemówi ludzkim głosem...odpaliłam Ogrodowisko i tylko na chwileczkę...naprawdę na chwileczkę weszłam do Twojego ogrodu...no i...przepadłam. Zaczytałam się i naoglądałam takich cudowności ogrodowych, a jeszcze dodatkowo w Waszym wykonaniu...szafeczki, komódki...stoliczki, abażurki i inne rzeczy użytkowe...że przegapiłam, wołający głos mojej Żuczki...ocknęłam się z zaczytania dopiero," gdy Żuczka zaczęła mi trąbić do ucha...że jestem chyba głucha... na wysłuchanie jej życzeń w tym jedynym dniu w roku"....
Ot tak działa magia ogrodu (niekoniecznie własnego)...ale załagodziłam sytuację i znów z Żuczką żyjemy w zgodzie...
Wszystkiego najszczęśliwszego nie tylko na Święta...
Niech w Swięta Bożego Narodzenia w Waszych domach zagości: mądrość i zgoda uśmiech i dostatek. Niech przez cały Rok nie braknie zdrowia i miłości. Wesołych Świąt!
Aaach, źle Cię zrozumiałam Jolu, myślałam że pisząc o pierwszym planie masz na myśli tą niską chojnę właśnie (zaznaczona owalem), a nie tego pospolitego jałowca, którego tata Szymona kiedyś przywiózł z lasu ( duży prostokąt)
Kochani Wszystkim życzymy siły do walki z przeciwnościami losu i wszelakich prac ogrodowych, zdrowia by nic nie zakłócało poczucia szczęścia, radości i satysfakcji z efektów pracy tak ogrodowej jak każdej innej. Spełnienia marzeń i braku rozczarowań gdy czasem rzeczywistość się z marzeniami nie pokrywa. Miłości do ludzi, świata i otaczającej nas przyrody. Piękna w sercu i wokół nas na co dzień nie tylko od święta i umiejętności dostrzegania planów Bożych we wszystkim co nas otacza. Moc błogosławieństwa Bożego płynącego od Bożej Dzieciny.
Kochani Wszystkim życzymy siły do walki z przeciwnościami losu i wszelakich prac ogrodowych, zdrowia by nic nie zakłócało poczucia szczęścia, radości i satysfakcji z efektów pracy tak ogrodowej jak każdej innej. Spełnienia marzeń i braku rozczarowań gdy czasem rzeczywistość się z marzeniami nie pokrywa. Miłości do ludzi, świata i otaczającej nas przyrody. Piękna w sercu i wokół nas na co dzień nie tylko od święta i umiejętności dostrzegania planów Bożych we wszystkim co nas otacza. Moc błogosławieństwa Bożego płynącego od Bożej Dzieciny.
I ja życzę Wam Danusiu i wszystkim ogrodniczkom i ogrodnikom, wszystkiego co najlepsze. Dużo słońca w nadchodzącym Nowym Roku 2024 przeplatanego z odrobiną deszczu, to co ogrodnicy lubią najbardziej, tak aby nowy sezon przyniósł dużo radości, a Wasze ogrody niech przepełniają się bujnymi rośliami
W tym magicznym okresie Świąt Bożego Narodzenia życzę nam wszystkim, aby nasze ogrody kwitły z radością, a nasze serca były pełne spokoju i harmonii.
Niech nadchodzący Nowy Rok 2024 przyniesie obfite plony i satysfakcję z Naszej pasji do ogrodnictwa.
Życzę wszystkim, aby marzenia ogrodowe zakwitły równie pięknie jak najpiękniejsze kwiaty w ogrodzie.
Niech projektowanie i tworzenie nowego ogrodu przyniesie wiele radości, inspiracji i satysfakcji. Niech każdy zakamarek zielonej przestrzeni stanie się oazą spokoju i piękna.
Świątecznych chwil pełnych kreatywności i radości!
W tym magicznym okresie Świąt Bożego Narodzenia życzę nam wszystkim, aby nasze ogrody kwitły z radością, a nasze serca były pełne spokoju i harmonii.
Niech nadchodzący Nowy Rok 2024 przyniesie obfite plony i satysfakcję z Naszej pasji do ogrodnictwa.
Życzę wszystkim, aby marzenia ogrodowe zakwitły równie pięknie jak najpiękniejsze kwiaty w ogrodzie.
Niech projektowanie i tworzenie nowego ogrodu przyniesie wiele radości, inspiracji i satysfakcji. Niech każdy zakamarek zielonej przestrzeni stanie się oazą spokoju i piękna.
Świątecznych chwil pełnych kreatywności i radości!
Mistrzostwo świata z tym decoupagem- widzę ogromne podobieństwa do mojej, podobnie jak Ty utalentowanej manualnie, starszej siostry Rozbawił mnie pomysł z napisami: No.1 i No.2
Pomalowałaś tulipce tą samą farbą, co flaminga?
Toż to chyba choroba zakaźna, roznoszona drogą ogrodowiskową (zresztą tak samo, jak bicie rekordów Guinessa w ilości sadzenia cebulowatych) - dzięki temu jest tak unikatowo, swojsko, a ile inspiracji dla inncyh
Widzę, że mamy w tym względzie dużo wspólnego A próbowałaś kiedyś fermentowanych liści bergenii (nie wiem, czy u Ciebie rośnie)- smakuje jak tajska zielona herbata. Fermentowane kwiatuszki lilaka, pyszne, karmelowe, też ubóstwiam- widzę, że robiłaś. Do pełni szczęścia brakuje mi wierzbówki kiprzycy, bo uwielbiam Ivan Czaj. O, i jeszcze suszone kwiaty nasturcji do herbatki są ekstra, moja mama narobiła pełno takich herbatek w tym roku, sama bym nie wpadła, żeby wykorzystać do naparowej mieszanki nasturcję, dodaje takiej trochę imbirowej pikanterii Suszarkę do ziół (taką unplugged jak u Ciebie) muszę koniecznie zgapić (za małą opłatą w postaci naparstnicowych nasionek za prawa do wykorzystania pomysłu), postawię na antresoli w stodole, ciemno i gorąco, z dużym przepływem powietrza, warunki idealne powinny tam być
Kurka bez fiksa, muszę się trochę w tych komentarzach poskromić, żeby Ci wątku nie zaśmiecić, ale sama prowokujesz, co rusz udostępniając coś fajnego