a wczoraj przyjechała mama, popatrzyła na hortensje ... krótko powiedziała, że tak być nie może, kazała przynieść sznurki i taśmy (akurat kupiłam sobie kiedyś do powiązania drzewek) i nożyczki ..............
i chwilę przed burzą ... stały zaś żołnierzyki

i wiecie, że po burzy nadal stoją!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



ale trzeba zmienić technikę cięcia ... tak Toszka radziła