Resztkami sił doczłapałam na przedpłocie, żeby dokończyć nową mini rabatkę. Dosadziłam po 5 szt. rozchodnika
Frosty Morn na każdą jej stronę, myślę, że fajnie będzie się to komponować ze zwariegaconą brzozą

. Dzisiaj pojedziemy po drobną korę, wszystko porządnie wyściółkujemy i pauza operacyjna do weekendu

.
Wcześniej wywaliliśmy obrzeże ze starej, zmurszałej dechy, dzięki czemu mogłam poprawić linię tej rabaty. Czeka mnie wykopywanie rosnących tu hortensji, ale to melodia na przyszły tydzień, o ile pogoda pozwoli. Aha, oczyściliśmy ze starych badyli naszą mini łączkę kwietną, więc sporo udało się nam osiągnąć przez ten wydłużony weekend

.