45szt gracimilusa pokaż błagam Cię!
chyba wybiorę tą trawę, stanowisko słoneczne dopóki glediczja nie urosnie czyli jeszcze z 10 lat, potem pewnie i tak mnie korcić do zmian będzie
Aniu, ja nie jestem ekspertem w trzcinniku Musiałabyś pytać się Gosi Malkul lub Navigatorki. Nie lubię traw, które się wykładają, są nieporządne z wyglądu a do tego łatwo łapią choroby i dlatego rezygnuję z trzcinnika.
Miskanty na pewno nie dadzą Ci osłonięcia w maju. To dopiero następuje w czerwcu. Dużej różnicy między ML a Gracilimusem nie ma. Jak dobrze kojarzę gracek startuje ok.dwóch tyg, wcześniej od ML ale bardzo dużo zależy od stanowiska. W drugim ogrodzie mam 45 szt Gracilimusa i 7 szt. jest w miejscu gdzie przez cały dzień jest słońce plus do tego mają najwięcej podlewania, i te 7 szt. nie dość, ze najszybciej ze wszystkich wystartowały to w tym momencie mają prawie 2 m. Dodam, że pokrzywę dostały 4 razy w sezonie.
Dzięki Betko Wiadomo, ze przyjdzie szkło, jedzonki, stół się zapełni i też będzie inaczej ale myślę, że próba wypadła ok.
Gipsówkę nabędę wcześniej.
Buziaki
O! Jak miło! Myślałam o Tobie
Muszę ją podpatrzeć jak się prezentuje na tle Twojego pięknego ogrodu. U Ciebie wszystko rośnie takie dorodne, że aż się boję Mam nadzieję, że ją pokazywałaś bo jak nie to się upomnę
no tak tylko czy przyslonięcie w rdzy to dobry wybor? czy nie za duzo zachodu wymaga ta trawa..
ty raczej też z niej rezygnujesz?
a powiedz mi jest różnica w starcie między ml a grackami?
Turzyce nie są trawami i ten fakt należy sobie dobrze zapamiętać, choć należą do jednoliściennych. To ciborowate, a cechą wspólną ciborowatych jest wymaganie wilgotnego podłoża i suchszego powietrza ze względu na transpirację. Na stepie wiatr osusza, choć w tej tak licznej rodzinie znajdziesz rośliny na wszystkie stanowiska. Często spotykana w ogrodach turzyca japońska czy nowozelandzka nie są w naszych warunkach mrozoodporne stąd ich przydatność jedynie w ogrodach ozdobnych, a przecież mamy ok. 100 gat rodzimych carexów. Cięcie/koszenie jest uzależnione od gatunku, a czasem wymaga jedynie czesania bądź lekkiego przycięcia wiosennego suchych wierzchołków oraz wycięcia źdźbeł z kłosami.
Prawdę mówiąc nie wiem co jeszcze napisać, gdyż turzyce, śmiałek czy drżączka to dla rolników uciążliwe chwasty, likwidowane niskim koszeniem.
Pewnie że potrzebny, choć wolałabym w weekend trochę podziałać w ogrodzie. Wczoraj obsadziłam donice wrzosami i posadziłam jeżówki Green Jewel. Potem deszcz mnie wygonił. A dziś na przekór deszczowi trochę popracowałem ale przemokły mi nogi i spodnie aż do majtek to wróciłam mokra i wściekła - bo nawet połowy nie zrobiłam tego co zaplanowałam.
Babciowanie jest fajne można troszkę porozpieszczać bez konsekwencji