Ewelina - spotkanie było rzeczywiści super. Jednak bardziej super jest fakt, że dziś napisałem ostatnio egzamin Wreszcie mam wakacje - od nauki przynajmniej
Obiecane zdjęcia, jakość słaba, na żywo wyglądało to lepiej, zdecydowanie
Piękna jest. Moja ma 15 cm po trzech latach - ale muszę przyznać, że trochę ją zaniedbałam i całą zimę przeżyła w małej doniczce, bez przykrycia, nie zakopana i nawet nie podlewana... No nieładnie z mojej strony - ale to przynajmniej wskazuje, że jest mocna... Chociaż u mojej mamy której dałam jedną - niestety wypadła... Całkiem zeschła pomimo że chyba ciut lepiej o nią dbali niż ja... Resztę już rozdałam - miałam 6. Mam nadzieję, że ta moja przeżyje i będzie rosła. Twoja jest cudna.
Irenko czy mogę ciachnąć miłorzęba teraz? Boję się bo to świeżynka - niedawno sadzona...
W sobotę dosadziłam tam trzy miskanty Apache. Kwitną jeszcze skromnie kukliki.
Trochę trzeba oko wytężyć, żeby je dostrzeć na tej rabatce. Całość jeszcze średnio się prezentuje, ale jestem pełna optymizmu. Najwyżej będę znowu rozsadzać i przesadzać. Liatry powinny teoretycznie zgrać się z jeżówkami, ale te kupowałam teraz i pewnie podpędzone były. W przyszłym roku powinno być równo. Szałwia trafiła tam przez przypadek, to egzemplarze tzw. awaryjne żeby na avatarkowej podmienić na różowe. Oczywiście awaryjne wszystkie są niebieskie. Co za przekora losu. Jak się chce niebieskie to się ma różowe, a jak się chce różowe to oczywiście rozwijają się na niebiesko
Ano szwędam się, czytam, podpytuje. U mnie powolutku, próbuje, testuje, przesadzam. Założyłam drugą część trawnika, jakieś 400m2 i czekam aż urośnie. Planuje placyk żwirowy w cieniu brzózek i wybieram sie do Pechcina po drzewka. Wrzucam fotki różyczek posadzonych w zeszłym roku. Zakochałam sie w różach.
I prezent urodzinowy od męża. Sie szarpnął Hihi. Trzmielina jeszcze nie posadzona, najpierw muszę przesadzić kokoryczke.
Teraz inna hortensja, ta również nie przemarza ale na jesień wybarwia się na burgund a latem jest ciemniejszy róż niż poprzednia. Teraz dopiero zaczyna nabierać kolorków
Jako tło ma cisa który był niekształtną kulą i którą to kulę postanowiłam wiosną zmienić na stożek, jeszcze nieciekawy ale przed fryzjerem
i nowy nabytek - "uszy myszy" - tzn. miały to być uszy myszy ale nie jestem do tego całkowicie przekonana... mam wrazenie że listki są za bardzo wydłużone a powinny być bardziej okrągłe - takie "uszate" co sądzicie?