Patrzcie jaka niespodzianka. Mam w tym roku jazdę na białe kwiaty. A mam rabatę z liliowcami, żółte i pomarańczowe. Nie wiem jakie odmiany, przed Ogrodowiskiem nie zapisywałam. Aż tu nagle dziś zakwitł pierwszy... na biało. Nie wiem skąd się tam wziął ale mnie ucieszył Piękny jest
Już się trochę gubię co wam pokazywałam, a czego nie. Jeżeli będą powtórki, to wybaczcie.
Bloom of Ruth - chociaz nie do konca w moim guscie, bo za bardzo łososiowa, ale kolejne tłoczenia ma już jaśniejsze, ma piękny kształt róży herbacianej, więc na razie u mnie zostaje
Ta róza była pomyłką sprzedającego - miała być kolejna Bonica, jest ona. Nie żąłuję, bo piękna! Tylko ciekawa jestem jej nazwy. Ma ciemne listki z bordowymi gałązkami i dość duże, pełne, sztywne kwiaty.
Wiem,że zdjęcia,które wkleję będą nieogrodowiskowe ,ale to historia powstawania mojego ogrodu. Fotki robocze,na których widać mikre nasadzenia bez efektu (póki co mam nadzieję).
Rośliny,które rosną w danym miejscu bo tu plewione i w tym miejscu nie zapomnę ich podlać ,ale to nie jest ich docelowe miejsce.. itd..
żurawki zacieniane doniczkami i tak samo 3 krzaczki szałwii..
Kronprinsesse Mary i len. Na początku śnieznobiała, pózniej pokazuje żółty środeczek. I te płatki! Widac na niej małe czarne robaczki. Są też na innych rózach. Szkodzą im?
U nas też są, myślę, że te co mam to się same wysieją, ja jestem na etapie wykopywania i wyrywania wszystkiego co ciekawe i kwitnie, na granicach przy rowie i wszędzie gdzie trafię
Dzisiaj kupiłam różowy przetacznik i ciekawą fioletową paproć. Paproć poszła za drewutnię na rabatę między rodki i azalki, a przetacznik podzieliłam i poszedł na rabatę pod łąką Przy okazji dowiedziałam się, że gałązki przetacznika w kontakcie z podłożem wypuszczają korzonki i każdą gałązkę można przez przysypanie ukorzenić i rozmnożyć ile chcąc
gąska w innym tle bo niezapominajki już na kompoście
oczko fajnie obrasta , a w nim kijanki już się zmieniają w maleńkie żabki i zaczynają skakać po listkach lilii
Do ideału to jeszcze im brakuje ... ale się staram
Jeśli chodzi o stipę to u mnie jeden z najladniejszych egzemplarzy:
Także szału niem
A o linii kroplującej to np u annyT ale siakowa też ma chyba i nawigatorka
Munstead nie urośnie za wysoka - tak ok 1 m będzie miała, no i na szerokość też tak samo. Lady Hamilton nie mam, wiec sie nie wypowiem.
Pashmina u mnie ma do towarzystwa 2 róże: Tineke i Bouquet Parfait, 2 miskanty ML i lawendę.
Jeżeli chodzi o przyginanie pędów róż, tzw "kulkowanie", to robi się to na przedwiośniu, zanim wegetacja ruszy na dobre. Ja w tym roku kulkowałam róże ok połowy lutego. Po prostu koncówkę zagiętego pędu przywiązywałam drucikiem do plastikowego kołka wbitego w ziemię. Albo, jak w przypadku Giardiny, przyginałam pędy poziomo w kształcie wachlarza i przywiazałam do siatki.
Wyglądało to dokładnie tak:
Geoff Hamilton
Giardina
Cinderella
Obecnie to róże są łądnie zagęszczone i obsypane kwiatami (niektóre fotki już pokazywałam):
Geoff Hamilton
Giardina
Cinderella
Nie każda parkowa róża nadaje się do kulkowania, ale większość pnących - tak. Warto eksperymentować.