Dzisiaj kret też nie nakopał, może od karbidu poszedł sobie? Rada Irenki pewnie pomogła zanim miałam zastosować jakieś inne środki czy łapanie. Chociaż podchodzę do tego ze strachem że zaraz kopiec wywali, ale może nie
Ale może złapał się w pułapkę? Wyślę Witka niech sprawdzi.
Aniu, to nie mój artykuł ale ja bym zaryzykowała do gruntu, wiesz że takie różne sadzę i nie przejmuję się tym wymarzaniem, najwyżej drugi raz wsadzę. Ten rok był fajny znavczy ta zima na turzyce. Przezimowały ogólnie
Danusiu, kapelusza nie ma, bo ja na kompie juz nie mam tego fota
oj mam ci ja problem, będę myśleć, jak nie wymyślę, wiesz że zwrócę się do ciebie po fachową pomoc
Danusiu, wyobraź sobie, że po powrocie z Anglii sypnęłam nasiona werbeny od ciebie...i nic się nie działo, potem po deszczu wylazły, a teraz juz wysokie i kwitną i mam całe kępy! udało się
i dla ciebie tych kęp jest kilka, a ja sierota nie wiedziałam, co to, dopóki nie podrosło!!!
a tu zapomniałam napisać będę tak robiła w przyszłym roku narazie posadziłam aby się rozrosło bo teraz nie mam gdzie a będą one w innym miejscu też, a te płotki to przymus by choć trochę zachamować chodzące psy i sikające i demolujące wszystko to jest część nieogrodzona wyższym płotem bo mieszkam w szeregowcu i tą część od szczytu domu nie mogę ogrodzić
ale nie napisała pani czy ogólny widok tej rabaty jest ok i czy coś mogę dodać bo jest jeszcze dużo miejsca.
a tu zapomniałam napisać będę tak robiła w przyszłym roku narazie posadziłam aby się rozrosło bo teraz nie mam gdzie a będą one w innym miejscu też, a te płotki to przymus by choć trochę zachamować chodzące psy i sikające i demolujące wszystko to jest część nieogrodzona wyższym płotem bo mieszkam w szeregowcu i tą część od szczytu domu nie mogę ogrodzić
ale nie napisała pani czy ogólny widok tej rabaty jest ok i czy coś mogę dodać bo jest jeszcze dużo miejsca.
Begonię w donicy trzeba stąd zabrać np, na taras lub schody. Na skalniaku nie stawiamy doniczek z kwiatami sezonowymi Wbrew pozorom będzie dużo ładniejszy.
Dziękuję że i Szefowa znalazła chwilkę swojego cennego czasu aby do mnie zajrzeć
Widać jaka ze mnie amatorka bo pomyliłam róże pienne z pnącymi
Danusiu przy okazji mam pytanie natury technicznej; jak dodać mój wątek do podpisu?
kachat no właśnie już gdzieś czytałam że róże wielokwiatowe są bardziej problematyczne, będę szukać tych bardziej odpornych bo mroźno w moim regionie może zajrzy do mnie jakaś miłośniczka róż
Gdy już znajdę odpowiedni gatunek wówczas będę szukać pasujących byli i wyglądem i tą samą jakością ziemi do podsypania, tak więc dzięki za dotychczasowe rady
martaibartek dziękuję
zaglądaj i również podsyłaj pomysły może razem nam się uda coś sensownego wymyślić
Pienne róże odradzam, bo nie ma jak ich okrywać, albo jest to trudne, a nie okryte wymarzną, lepiej posadź pnące róże, będą się pięły po belkach do daszków.