Od czwartku zapowiadają u mnie noce w granicach zera. Podejrzewam, że będzie na minusie i czar jednorocznych pryśnie.
Chodzę wokół dalii i nie mogę się napatrzeć. Robię zdjęcia, dużo zdjęć i bukietów.
Dziewczyny, natrzaskałam w weekend trochę to pokażę.
Muszę zmienić telefon bo mam wrażenie że coraz gorsze zdjęcia wychodzą.
Szkoda że nie mogę jak Tarcia, aparatem. Ale nie mam w tym kierunku talentu.
Rdest Fat Domino
Misy niemal nie widać mimo że przecież jest ogromna
Tego perukowca nie przypaliło słonce? U mnie ten jasny przez pierwsze lata przypalało podobnie, teraz już odporniejszy jest. One wolą półcień. Do tego wygląda jakby po przypaleniu złapał grzyba. opryskaj miedzianem i na wiosnę jak puści liście powtórz oprysk. Może mu zająć ze dwa lata dostosowanie się do warunków świetlnych. Ja mojego nie przycinałam bo to dodatkowo osłabia roślinę już osłabioną.
Ty Asiu się kostką nie przejmuj. Przyjdą brukarze i zrobią, to i porządek nastanie. Tu niemal każdy ten etap przeszedł. Moja kostka też kilka miesięcy nabierała mocy w oczekiwaniu na ekipę.
Niestety zrobiło się deszczowo, chłodno, brzydko.
Ale mam nadzieję ,że to przejściowe. U mnie był przymrozek kilka dni temu pokrzywki w ogrodzie skosi i część dalii.
Mam nadzieję, ze to babie lato przed nami. ;:173 ;:173
Dziękuję, jeszcze ogrody są ładne. Jeszcze mam nadzieję pocieszą nas piękną jesienią i kolorami.
Ja kolorowo to lubię, i to różnokolorowo
Zawsze obserwuję ogród i staram się dosadzać takie rośliny aby zawsze coś na rabatach kwitło.
Niebo też potrafi być malownicze.