Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Magary Dramaty z Rabaty

Magary Dramaty z Rabaty

TAR 11:28, 27 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13465
Ja nie tylko wloskie piosenki lubie, moj repertuar muzyczny do sluchania jest bardzo ronorodny. Raczej celuje w stary dobry rock. Ale lubie i inne gatunki muzyczne. Zalezy od nastorju


Daga u mnie juz dzis zurawie sie pojawily - w koncu. A jak u Ciebie? Słychac klangor na polach?
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Polon 16:26, 27 lut 2026


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1872
Magara napisał(a)

Gosia - czemu włoski to stan umysłu wg Ciebie??? Ja makaron w każdej postaci bardzo lubię

Może źle to nazwałam , jak słyszę włoski język to od razu widzę oczami wyobraźni gościa z charakterystycznym ruchem ręki, takie wiecie złożone razem palce razem z całym pakietem charakterystycznych zachowań. Fajni ludzie
____________________
Malgo - u Polon
Magara 23:24, 27 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10200
Judith - a wiesz, że będzie The Cure na Openerze w tym roku???
W pierwszym odruchu już bilet kupowałam, ale odpuściłam Strach przed rozczarowaniem na mnie napadł Jednak "kilka" lat minęło - bojam się, bojam
Szczególnie po tym jak postanowiliśmy się wybrać kilka lat temu na koncert Guns N'roses w Gdańsku - niby okazja się trafiła, bo blisko i legenda i jakieś wspomnienia z młodości, i w ogóle
Ale bardzo przeżyłam zderzenie młodzieńczych wspomnień z rzeczywistością Stary i gruby Axel miotający się po scenie, a do tego playback - no nie da się tego odzobaczyć

Jola - fakt, szkoła z pierwszych miejsc rankingów, od lat, teraz chyba też. Ile te rankingi warte - trudno powiedzieć. Dla mnie to była trochę szkoła życia, ale nie żałuję

Mary - piątkę przybijam Oceniając czasy liceum po latach, widzę jednak więcej plusów niż minusów. U nas było sporo dzieci "budżetówki", to się ładnie wymieszało z innymi dzieciakami - tymi "placówkowymi" chociażby. Ale pamiętam, że byliśmy dla siebie wszyscy mega wsparciem, nie konkurencją. Chyba takiego słowa wtedy jeszcze nie znaliśmy

TARcia - żurawie przyleciały Już dwa dni temu sąsiadka mi mówiła, że słyszała Dziś latały jak wściekłe - znaczy wiosna jednak przyszła

Gosia-Polon - Ty mi poprzeczkę podnosisz Sam język nie styknie, na gestach trzeba się znać???
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Magara 23:29, 27 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10200
U mnie śnieg nadal. Są miejsca, które rozmarzają szybciej - tam śmieci i błoto głównie widać.
Przycięłam dziś sześć hortek rosnących przy domu
Jutro ruszam tyralierą - gdzie się da, tam robię porządki
Inaczej się nie da, chociaż błoto w miejscach gdzie śnieg znika jest przeokrutne
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
TAR 10:11, 28 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13465
Ja nie mam juz mocy czekac na rozpuszczenie walow sniegowych. Uruchamiam wode ogrodowa i rozpuszcze to cholerstwo.

Mnie czeka w maju koncert Lady Pank i w lipcu Lenny Kravitz.
Ponoc koncerty Kravitza wymiataja, o Lady Pank kraza rozne opinie. Ale to koncert jubileuszowy 45 lecie to moze dadza rade.
Nie wiem jak Cure na koncertach ale Smith tez wagowo przybral. Lubie czasem kawalek lub dwa posluchac. Ale to troche dolujaca dla mnie muza. Ja to bym chciala na Bon Jovi ale nie ma szans.

Zurawie wczoraj gadaly jeszcze o 23 jak poszlam na ostatni sik z psami. I dzis od rana. Dolecialo ich troche w miedzyczasie. Poczulam sie lepiej psychicznie Choc sily fizycznej nie mam. Caly czas mam powiklania po chorobie. I dlugo jeszcze pewnie sil miec nie bede. Ale walcze. Luby mi pomoze ogarnac ogrod. Mama chciala pomoc ale ma laserowy zabieg oczny to jest wylaczona.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Judith 16:28, 28 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13911
Magara napisał(a)
Judith - a wiesz, że będzie The Cure na Openerze w tym roku???

Wiem Magarko, ale ja niestety jestem niekoncertowa . W sensie w grę wchodzą tylko przedsięwzięcia z jasno wyznaczonym miejscem siedzącym. W przeciwnym wypadku atak paniki murowany. Zatem niestety koncertowe doznania z wystąpień ulubionych zespołów nie da mnie .
Wygląd wykonawcy jest dla mnie całkowicie nieistotny, natomiast playback to faktycznie dramat w przypadku takiego zespołu.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Agatorek 20:35, 28 lut 2026


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 16214
TAR napisał(a)
. Ja to bym chciala na Bon Jovi ale nie ma szans.

.


Szanse zawsze są. Pamiętaj, że jakby co, to w pierwszym rzędzie
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje *****Roadtrip USA
TAR 21:19, 28 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13465
pamietam jak beda to ja tobie a ty mi bilety bierz
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Magara 23:29, 28 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10200
TARcia - też mi przez głowę przeleciał pomysł, żeby "zlać" śnieg, ale odpuściłam. Tam gdzie zdążyło stopnieć jak i tak masakryczne błoto. Dodanie do tego kolejnej wody nic by nie dało - jedynie widoku zasp bym się pozbyła

Bon Jovi mi jakoś nie robi Na Kravitza bym się może i wybrała, ale na pewno bez Małżonka bo on inne pokolenie
Żurawie, tak jak u Ciebie, i u mnie dolatują Optymistyczne to bardzo

Judith - ale chyba teraz większość koncertów ma miejsca siedzące? No może nie te festiwalowe ale te na stadionach??? Mogę się mylić, bo dawno nie byłam
Najlepiej i tak pamiętam koncert Roberta Planta w Dolinie Charlotty, 10 lat temu. Koncert na ławeczkach a wzruszenie wielkie
Na Gunsach mieliśmy miejsca siedzące, na trybunach. Dla mnie to było mega dziwne - no bo jak to na koncercie tak siedzieć? Z jednej strony był to dla mnie dyskomfort mentalny, ale z drugiej... No nie wyobrażam sobie teraz pójścia w młyn pod sceną jak to drzewiej bywało

____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Magara 23:52, 28 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10200
Ogrodowo dziś u nas piękna wiosna, tyraliera - część pierwsza - zaliczona Szłam rabatami i wycinałam wszystko to czego nie wycięłam jesienią. Oczywiście tam gdzie śniegu nie było. Poszły pod nożyce trawy i zawilce, tawuły i inne śmiećki zostawione jesienią. Zeszło parę godzin Jakieś 50-70 procent wycinek uważam za zrobione, reszta powinna się udać w najbliższym czasie, o ile prognozy się sprawdzą. Później porządki, a jak obeschnie to kanciki i odpoczynek

Żurawie latały kluczami, drobne ptactwo świergoliło w sosnach, słońce świeciło - prawie jak w bajce.
Prawie, bo sąsiadka wypuściła swojego psa - a ten ujadał bez powodu równo 4 godziny biegając wzdłuż płotu, bez sensu... Później dwie godziny przerwy, i dalej ujadanie, do zmroku... Ręce mi opadają i wszystko inne też
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies