Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Spełnianie marzeń - ogród czas start

Spełnianie marzeń - ogród czas start

Angelika95 19:21, 25 lut 2026


Dołączył: 24 wrz 2022
Posty: 1623
LIDKA napisał(a)
Angelika te nożyce stila wyglądają ok.

Mam podobne z parksaida i one się tylko nadają do lawendy. Za słabe są. I po prostu stają na zdrewniałych częściach gaury czy na jeżówkach.
Może stila bedą mocniejsze.

Moim zdaniem lepiej kupić sekator elektryczny. Pooglądaj i rozeznaj temat.
Ja mam nożyce do żywopłotu z makity.

I pod ten sam akumulator dokupiłam sekator elektryczny. To inna jakość cięcia. Tylko bardzo trzeba uważać na palce bo tnie gałęzie do 4 cm. Byliny wycinam ręcznym większość.
Ten ręczny mam Fiskars. Musi być wielkością dopasowany do dłoni. Inaczej po obcięciu kilkudziesięciu hortek dłoń boli kilka dni.

Elektryk mi potrzebny do hortek i róż bo mam ich dużo.


Pytałaś u mnie o gaure. Mam obcięta na 15 cm od chyba grudnia. Bałam się ściąć do ziemi. Teraz w weekend zetnę na zero. Jedną zimę moje gaury przetrzymały. Ale to była inna zima. Sama jestem ciekawa jak teraz będzie.


Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Zrobiłam ostatnio nieudany zakup sprzętu do domu i muszę się pilnować co by się nie nasłuchać od męża, że znowu kasę wtopiłam
____________________
Spełnianie marzeń - ogród czas start świętokrzyskie
LIDKA 19:38, 25 lut 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12588
Co kupiłaś do chałupy?
Ja tam tak okręce kota ogonem że zawsze wina jest M. On większy gadzeciaż i mu każe wybierać to potem jego wina
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Angelika95 19:42, 25 lut 2026


Dołączył: 24 wrz 2022
Posty: 1623
LIDKA napisał(a)
Co kupiłaś do chałupy?
Ja tam tak okręce kota ogonem że zawsze wina jest M. On większy gadzeciaż i mu każe wybierać to potem jego wina


A dużo ostatnio sprzętów i wszystkie trafione, oprócz mopa parowego, ale to nie jego wina. Mamy panele takie matowe, a on zostawiał powłokę, że stanęło się nogą i wyglądały gorzej niż przed myciem. No ale chyba uda się go zwrócic, więc jestem na zero kupiłam sobie też robota sprzątającego i suszarkę do ubrań. Obydwa cuda, ale nie wiem jak mogłam wcześniej żyć bez suszarki z dwójką małych dzieci. Wiecznie to pranie w salonie wystawione, bo pierzemy praktycznie co drugi dzień. A teraz wyciągam suchutkie. Niektóre ubrania kurczy, ale to nic, swoje lepsze wieszam na kaloryfer, a dzieci mają tanie ubrania. Jejku ale epopeja, ale jestem zachwycona
____________________
Spełnianie marzeń - ogród czas start świętokrzyskie
LIDKA 19:53, 25 lut 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12588
Suszarka super rzecz. Mi jedynie koszulki robią się krótsze. Takie lepsze rzeczy nie dosuszam całkiem i wieszam na wieszakach i się dosuszaja na powietrzu. Mam taką rurkę w pralni na wieszaki.pomiedzy szafkami nad blatem.

Też nie wiem jak bez tego żyłam a pierwszemu synowi prałam pieluchy bo pampersy były drogie i używaliśmy tylko od wielkiego dzwona. Ale to lata temu.

Robota mam z mopowaniem i super jest.
Mopa parowego mam z philipsa bo dostaliśmy kasę na święta i też super tylko u nas gresy dechopodobne wszędzie. Tym mopem sprząta glównie M. Musi być podłoga odkurzona bo on klaków sierści itd nie zbiera.

Przez psa czasem myje też podłogi zwykłym mopem bo używam chloru do odkażania. Przy okazji tedy przeszczotkuje fugi w ciągach komunikacyjnych.
Ogólnie to sprzątanie nie spędza mi snu z powiek. M kocha porządek i pomaga go utrzymać.

____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Angelika95 20:01, 25 lut 2026


Dołączył: 24 wrz 2022
Posty: 1623
Lidka, ja sobie nie wyobrażam jak to było bez pampersów. Ale tak to jest, że jak trzeba to da się radę ze wszystkim.

Robota miałam wcześniej tylko odkurzającego, fajny, ale a mopowaniem oczywiście fajniejszy.

No i my z mężem też lubimy porządek, ale w obecnej sytuacji trochę musimy obniżać swoje standardy i oczekiwania, bo byśmy nic nie robili tylko zmywali te małe paluszki z szyb. Na zabawki w każdym pomieszczeniu w domu też już patrzę inaczej, nie traktuję ich jako bałagan, a staram się myśleć "oo moje dzieci miały tu super zabawę", bo inaczej można by się zadręczyć i znerwicować. Chociaż raz dziennie - przed nocą - wszyscy sprzątamy zabawki, ale możesz się domyślić jak to wygląda. Znajdą coś czym bawiły się rano i nagle mają potrzebę pobawić się jeszcze
____________________
Spełnianie marzeń - ogród czas start świętokrzyskie
LIDKA 20:45, 25 lut 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12588
Pamiętam że też mnie drażniły te zabawki wszędzie. Wieczorne sprzątania też były.

Po wielu latach jak bedą dorosłe Twoje dzieci to będziesz to wspominać z rozrzewnieniem.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Angelika95 21:42, 25 lut 2026


Dołączył: 24 wrz 2022
Posty: 1623
Dobra, kupiłam jeszcze coś całkiem innego do tego cięcia. Ale pochwalę się jak przyjdzie i przetestuję, dziękuję Wam za porady :*
____________________
Spełnianie marzeń - ogród czas start świętokrzyskie
LIDKA 07:45, 26 lut 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12588
To czekamy na relację.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Patrycja_KG_Lu 08:36, 26 lut 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5863
Ja na gwiazdkę dostałam takie nożyce:

Sprawdzenie parametrów, porównywanie zostawiłam mężowi. Jedynie pytał się jaki rozmiar chce czy krótkie czy te dłuższe 45 cm. Główny cel zakupu to cięcie miskantów i innych traw. Kiedyś jak podrosną to nie chce tym krótkim się męczyć, więc wzięłam te dłuższe. Niestety przez to mniej wygodne i cięższe. Cięłam na razie na próbę tylko rozchodniki i jeżówki. Test był jak jeszcze trochę śniegu było, pierwszego dnia roztopów. Suche jeżówki cięły idealnie, a rozmoczone i miękkie gałązki rozchodników szarpały i miażdżyły niestety więc dokończyłam sekatorem ręcznym. Może w weekend przetestuję na trawach jak pogoda pozwoli.

P.S. Nie tylko w starych czasach wielorazowe pieluszki były. Ja z nich korzystałam do 1 roku mojego dziecka. Dzięki suszarce elektrycznej szybko i sprawnie szło. Zero odparzeń, nie używałam w ogóle żadnych maści itp.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy.
Angelika95 19:45, 27 lut 2026


Dołączył: 24 wrz 2022
Posty: 1623
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
Ja na gwiazdkę dostałam takie nożyce:

Sprawdzenie parametrów, porównywanie zostawiłam mężowi. Jedynie pytał się jaki rozmiar chce czy krótkie czy te dłuższe 45 cm. Główny cel zakupu to cięcie miskantów i innych traw. Kiedyś jak podrosną to nie chce tym krótkim się męczyć, więc wzięłam te dłuższe. Niestety przez to mniej wygodne i cięższe. Cięłam na razie na próbę tylko rozchodniki i jeżówki. Test był jak jeszcze trochę śniegu było, pierwszego dnia roztopów. Suche jeżówki cięły idealnie, a rozmoczone i miękkie gałązki rozchodników szarpały i miażdżyły niestety więc dokończyłam sekatorem ręcznym. Może w weekend przetestuję na trawach jak pogoda pozwoli.

P.S. Nie tylko w starych czasach wielorazowe pieluszki były. Ja z nich korzystałam do 1 roku mojego dziecka. Dzięki suszarce elektrycznej szybko i sprawnie szło. Zero odparzeń, nie używałam w ogóle żadnych maści itp.


Zrobiłam rozeznanie tych sprzętów i coś podobnego potrzebuję do miskantów, żeby to ostrze było dość długie. Oprócz tego dobry sekator i nożyce. I rozdrabniacz by się przydał, ale to systematycznie z roku na rok sobie zgromadzę narzędzi
____________________
Spełnianie marzeń - ogród czas start świętokrzyskie
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies