Wolę Chojnice ale tam jest i drożej. Mam już Działke 20km na północ nad jeziorem

Ale chyba nie chcialabym tam mieszkać. Wolałabym w lesie nie we wsi
Na uboczu - w to mi graj
więc szukam dalej. Może uda mi się kupić te 60 arów, z boku mini wioski i w lesie, złożyłam ofertę, czekam na warunki zabudowy.
Teraz jestem 12 km od Krakowa i zamiast korzystać - omijam. Jak mam tam jechać to chora jestem. Za jakie grzechy.
Tłumy ludzi, korki, turystów po sufit. Smog. I korki.

Ostatnio byłam w starostwie albo młodą z dworca odebrać i to tyle
Jedyne co tam lubię to niedzielny pchli targ i giełdę na Balickiej. W centrum mogę się przejść i próbować nie zostać stratowanym przez tłum i nie dostać zawału przez ceny…
Chojnice są piękne mogłabym tam mieszkać. Bytow już nie ale dookoła jest pełno lasów i jezior

I schowanych w lesie działek, które na mnie czekają
I miasteczko brzydkie nie jest. Kaszuby to moja ulubiona część Polski
https://grafywpodrozy.pl/bytow/
Z M odwiedziliśmy chyba wszystkie zamki krzyżackie w Polsce, ten w Bytowie przekształcony jest częściowo w hotel. Bardzo klimatycznie. A w szkółce niedaleko kupiłam grusze azjatycką którą mam tu na działce