No wlasnie, a moja panna zgubiła przez zime brzuszek, wychudzona nie jest, no ale jednak schudła. Jadla mniej, miala fochy, musialam jej zmieniac troche karme, gotowalam ale nawet na to miala za chwile foszka. Niedawno zaczela pochlaniac wszystko i jeszcze wiecej. Poza wieksza iloscia snu i mniejszym apetytem, reszta normalnie. Jedyne co mi przychodzi do glowy to tegoroczna podlogowka - na pewno grzala bardziej. Masz wieksze doswiadczenie z bialasami - myslisz ze to moze byc to? Juz mialam brac ją na badania krwi ale wtedy apetyt wrocil, prawie ze zdwojoną siłą. Zeszlo sie z odpuszczeniem mrozów i tak mi to jakos pasuje. A chodzily mi po glowie różne diagnozy...
Dostarcza mi panna wiecej atrakcji niz dzieci

pamietam jak Cie pytalam o kilka spraw gdy ją odebralismy, a tu niedlugo 6 lat jej stuknie