Ogródek Iwony II
10:56, 08 cze 2016
Naparstnice towarzyszą mi w ogrodzie od kiedy pamiętam. Pierwsze zasialy się same (tak jak moje pełne maki)i już ich nigdy nie wyprosiłam z ogrodu. Do nowego przeprowadziły się ze mną same w hostach, tujach i innych przesadzanych większych okazach i też zawsze dla nich będzie miejsce.
Moje spostrzeżenia są takie, że nie jest możliwe wyselekcjonowanie jednego koloru (mnie się nie udało). Chyba zachodzi prawidłowość, że jak jednego roku białe, to drugiego wybarwiają się dzieci na inny kolor. Dlatego zawsze z ciekawością obserwuję, co też danego roku się mi wykluje
Ciekawa jestem, czy Tobie się uda kolor wyłapać jaki chcesz
A tak w ogóle, wczoraj w nocy wchodzę sobie na Ogrodowisko do poduszki i myślę sobie, co tam Iwonka porabia...Nie zawiodłam się. Buszowałaś po Ogrodowisku i jak tu nie uśmiechnąć się znad kołdry, wyobrażając sobie Ciebie...Pod kołdrą?
tutaj poniżej przyrosty widoczne z boku
