Leje dziś tak, że już się rozpuscił nawóz . Trawa też woła o koszenie.
Jeśli chodzi o targi to rozczarowana jestem małym wyborem traw. Wszędzie kilka tych samych odmian. Nic z tych co chciałam. Kupiłam sadzonki pomidorów, były fajnie opisane odmianami co u mnie w okolicy się nie zdarza. W końcu może będę miała to co chciałam . Poza tym kupiłam tylko bakopę i euforbium do donic. Ogólnie roślin sporo, ale ja już wybredna jestem
Fajnie że jednak cebulki zakwitły, w przyszłym roku już pozwalają
Oj tak teraz cudnie w ogrodzie bo i pachnie wszystko, wokół dużo bzów, konwalie kwitną i pachnące azalie, szukam pontyjskiej jeszcze, kwitnie pięknie w tym roku wisteria, kaliny, złotliny, tawuły, które też pachną, azalie japonskie
Orliki w różnych kolorach
Mirella, później zajrzę, bo teraz jeszcze z Jasiem idę na spacerek
Od razu po pracy w czasie Jasiowej drzemki udało mi się skosić pół trawnika Nie wiem kiedy drugie pół, a ciągle deszcze zapowiadają
Szerszy kadr i od razu lepiej Nie?
Moje wyrosły juz za wysoko i co rok planuje przyciąc a jak przychodzi pora to nie tnę bo sie boje ze nie zakwitna. No i teraz patrze w chmury by kwiaty zobaczyc.
Problem taki: sąsiad od południa podnosi swój teren o jakieś 70 cm. Nie będę tu pisała, co myślę o takich "super sąsiedzkich pomysłach", bo szkoda moich nerwów. Ma zrobić murki oporowe, nasze ogrodzenie od jego strony będzie miało jakiś metr (?). Co zrobić z tym fantem? Nie chciałam żywopłotu z iglaków, ale im wiecej myślę, tym bardziej się skłaniam ku temu rozwiązaniu. Co myślicie?
Pięęęęknie, zakochałam się w tej kompozycji, siedzę i się gapię, chociaż inne zdjęcia też cudniaste! Jak zawsze zresztą u Ciebie.
Powiesz czym walczysz ze zdobniczką na bukach, bo ja na moim już zauważyłam początek inwazji. Na razie było mało tego dziadostwa, ale pewnie za tydzień będzie wysyp.