kamiennych rozterek ciąg dalszy - dziś się dowiedziałam że kamień który mi się podobał a który uważałam nie wiedzieć czemu za niedostępny - nazywa się łupek, i jest w zasadzie w większości centrów z kamieniami, pojechałam do swojego i z wypiekami mówię że łupek że chcę i mina kota ze szreka, pan zapytał jaki i rzucił 3 słowa jakieś mi obce i nie potrafię ich powtórzyć ; zapamiętałam jedno ; szarogłazowy

- bo to właśnie te kamyki
zabrałam do koszulki kilka kamyków za pozwoleństwem
w międzyczasie wysypałam grys granitowy ale nie za bardzo,dla mnie za drobny ten łupek jest fajny surowy - i ma taki nalot rdzawy dla mnie super.
na rabacie ma być jeszcze jedna kulka większa i 4 gracki w kwadrat
co myśliscie ?