W Gąszczu u Tess
11:28, 10 lip 2015
Kolejna odsłona walki z wiatrakami.
Zadałam im wczoraj pytanie, czy mają w ogóle sadzonki tojeści, bo na stronie jest, że produkt niedostępny. I czy proponowane mi na wymianę sadzonki mają z tegorocznej produkcji, czy zeszłorocznej.
Odpisali, że maja je z zeszłorocznej, a teraz zostały właśnie przycięte żeby się rozkrzewiły.
Czy to możliwe, żeby u nich zeszłoroczne sadzonki przeżyły, skoro u nikogo nie przeżyły? A skoro je mają, to dlaczego ich nie wystawili w ofercie? I czemu przycięli teraz? W regulaminie piszą, że po ostrej zimie i po przymrozkach musza przycinać niektóre rośliny.
Poprosiłam tez o zdjęcia - ale krucze - nie umiem ich w telefonie otworzyć.
Zadałam im wczoraj pytanie, czy mają w ogóle sadzonki tojeści, bo na stronie jest, że produkt niedostępny. I czy proponowane mi na wymianę sadzonki mają z tegorocznej produkcji, czy zeszłorocznej.
Odpisali, że maja je z zeszłorocznej, a teraz zostały właśnie przycięte żeby się rozkrzewiły.
Czy to możliwe, żeby u nich zeszłoroczne sadzonki przeżyły, skoro u nikogo nie przeżyły? A skoro je mają, to dlaczego ich nie wystawili w ofercie? I czemu przycięli teraz? W regulaminie piszą, że po ostrej zimie i po przymrozkach musza przycinać niektóre rośliny.
Poprosiłam tez o zdjęcia - ale krucze - nie umiem ich w telefonie otworzyć.