Ja kupiłam na próbę w zeszłym roku kilka krzaczków i każdy inny, zebrałam nasionka z tych które były najsmaczniejsze i wysiałam na wiosnę, Więc mogę się cieszyć że to moje własne rozsadki
to prawda i w pączkach tulipanki wyglądają ładnie.
zimno się zrobiło strasznie.Wszystko skulone.Ja tez jak idę do pracy i z niej wracam.Gdzie ta piękna wiosna ??
Hmm a te cebule lilii miałaś w ziemi ??I co zgniły ??Aż dziwne
moje wypuszczają
Moja magnolia Ann
Dziś przymroziło dosyć mocno Nie wiem czy z kwiatów coś będzie. Widzę, że zważyło mi orliki, czy się podniosą? pewnie nie. Ucierpiała też języczka pomarańczowa. Tulipany nie wrzuciły mi się w oczy, patrząc przez okno
Kapturem przykryłam tylko metasekwoje (wiem, że jest wrażliwa), czereśnię i morelę.
Ja mam pigwowiec Elly Mossel, to będzie niski, ale rozłożysty krzak. Widać po gałązkach, które układają się mu horyzontalnie. Mam go od kilku lat, nigdy nie okrywałam, nigdy nic mu nie było. W swoich początkach kupiłam na All.... i w cenie sadzonki dostałam ukorzenioną gałązkę wielkości 5 cm. Teraz na All to tylko nasiona kupuje.
Wyedukowana na Twoich problemach posadziłam grujecznika w półcieniu. Słońce ma tylko rano i popołudniu. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
U mnie szersze kadry marnie wychodzą, bo nasadzeń nie widać Rabaty są stanowczo za małe do powierzchni trawnika, ale póki dzieci małe to muszą mieć miejsce. Granice działki też niewidoczne. Czasu trzeba...
Wczoraj naszła mnie refleksja, że tego świerka na pierwszym planie zamienię miejscami z magnolią parasolowatą
Witam was wszystkich.Już wcześniej prosiłam Was o pomoc w w zaprojektowaniu rabaty przed domem. Teraz doszłam jednak do wniosku po szerokiej lekturze waszych ogrodów i wskazówek w projektowaniu ogrodów, że kształt moich rabat (są faliste) nie pasuje do kształtu podjazdu. Jest on załamany prostą linia w 3 miejscach. Czyli linia falista odpada, rabaty powinny mieć linie proste. No i nie mam pojęcia jak to teraz poprowadzić. Chciałam mieć rabaty wzdłuż podjazdu i pod oknem. Macie jakieś pomysły?
Może wiecie co mu dolega, dolne gałęzie zmieniają kolor.
Nie były posypane nawozem, nie były podlane przez psa (brak psa)
Robali na nim nie widać.
Świerk rośnie u mnie dziesięć lat. (Danusia zwróciła mi uwagę że to nie świerk a Jodła koreańska) Etykieta nosiła napis Świerk koreański. (Picea koraiensis)
Jolanko powiem Ci, że z tym łosiem jesteś nie do pobicia . Genialne foty . Kiedyś jak wracaliśmy z wycieczki coś nam (na szczęście daleko) wyszło na drogę i wolniutko sobie przechodzi. Z daleka zastanawiamy się co to za zwierzęta? Gdy podjechaliśmy bliżej okazało się, że łosie. Wolniutko, bez pośpiechu sobie przechodziły, super .
Najprawdopodobniej Pretty Ellen White i Bollene, ale blisko mam Nigra i nazwy nie pamiętam ale ciemno bordowy
PEM (ten jest najładniejszy z ciemierników, chociaż pojedynczy)
Mira, dzięki wielkie, super, cieszę się bardzo jutro będę w Tarnowie, ale nie dam rady, zadzwonię przed następnym przyjazdem do 'miasta'
Haniu, miło, że Ci się podoba na glicynię też czekam z niecierpliwością, tym bardziej, że ostatnio widziałam ( ogrody Schonbrunn, Wiedeń ) cudny szpaler/tunel z glicynii ale z kwiatami dopiero trochę rozwiniętymi a już pięknie pachnącymi...
Piękny ogród Pawle Co do chemii, staram się unikać jak ognia, tylko raz do roku na wiosnę stosuję cos w rodzaju koagulantu. Reszta sezonu bakterie i rośliny czyszczą wodę. W tym roku dorobiłem strefe błotną aby posadzić jeszcze więcej roślin co powinno jeszcze lepiej wpłynąć na równowagę biologiczną A gunia? Wielka gigantka to nie będzie bo to nie manicata, ale mam nadzieję że podrośnie. Już jej nie zamienię na inną po to aby kolejny raz zostać oszukanym. Też jest piękna i nawet jak ktoś mnie obdaruje gigantem to ona już pozostanie w ogródku
Asiu, Gosiu, Kasiu, Kamilo, Agatko, Dominiko, Agatko, Mirella, Monika, Marta, weekend był bardzo udany Nogi czuję do tej pory, było bardzo fajnie, dziś urlop, to odespałam, na tyle na ile mi Jasio pozwolił. Fajnie się tak spotkać z rodzinką i wyszaleć No i melduję, że marchewka wróciła i avatar nie aktualny
Aniu - dusiaka, wychuchane i wydmuchane? Dobrze, że szerszych kadrów nie widzisz
Monika, napisze na prv
Paulina, ja dziś nawet coś porobiłam, pomalowałam kompostowniki, jeden ustawiony nawet I jutro u mnie zabierają bio śmieci, to wyrywałam mniszki z trawnika (nie wiem po co skoro za płotem mam ich całe pole). Wyszedł mi cały worek
Mam nadzieję, że Was nie zanudzę tą historią. Gdybym miała dzisiaj robić tę rabatę byłyby na niej rododendrony, żółte hosty, niebieskie brunnery i może jeszcze tawułki. Ale na razie zasadniczo nic tu nie będę zmieniać, a powyższą rabatę zrealizuję w innym miejscu.
A jak ta pierwsza rabata będzie wyglądała w tym roku? To już na bieżąco zobaczymy razem.
A tak w ogóle to tyle mi napisaliście o tym klimacie, że ja się normalnie zestresowałam. Chyba nie sprostam Waszym oczekiwaniom.