Na tym zdjęciu z zeszłego roku po lewej stronie (w korze) są dwa Misie. Były w donicach. Tak mi się tam spodobały, że w tym roku jak z tego miejsca wykopałam dwa padnięte różaneczniki to je wkopałam tam w grunt Mam nadzieję, że w tym roku też dają czadu
"Maleństwo" ma już 2 metry. Pędy grubości mojego nadgarstka. Za kilka dni zabraknie miejsca w namiocie. Na noc zabezpieczam agrowłukniną. Temperatury w okolicach zera.
Dzięki Toszka za informację. Czyli wszystkie FC, które jeszcze nie ruszyły idą w weekend na kompost. Cztery czy pięć sztuk w miarę przyzwoicie odbiło, więc jak te niepodcięte Ci jednak padły to mogę się teraz ja z Tobą podzielić. Dzieciaczki wrócą z wakacji od ciotki do mamy.
Z przodu ten, który ładnie odbił, z tyłu taki co to ledwo, ledwo.
Ja też kłącza trzymałam w doniczce w garażu, przysypane ziemią, i chyba też w marcu wyciągnęłam je, jedne były zdrowe a drugie zgniły. Były w tej samej donicy zimowane. Te zdrowe już wypuszczały pędy, więc je wsadziłam do nowej donicy z nową ziemią i postawiłam na parapecie i zaczęłam podlewać.
W połowie marca wyciągnęłam je z garażu, tak wyglądały jego wypuszczone pędy po posadzeniu do świeżej ziemi
Masz w ogrodzie Smardze - to baaardzo szlachetne grzyby o niezwykłym aromacie i smaku, w Polsce są pod ochroną a na domiar tego pierońsko drogie i ceną dochodzą nawet 300 PLN za jedyne 100g.