Witam,
przeczytałam ten cały wątek, bo jako ogrodnik laik i ignorant, sadziłam u siebie na skarpie, co mi wpadło w ręce. Wcześniej miałam same roślinki okrywowe, ale z uwagi na brak czasu i chęci do pielenia zasadziłam same iglaki i jak wynika z tego wątku wszystnie, z którym teoretycznie jest problem w pielęgnacji. Nigdy nie używałam chemii do moich iglaków a jedyny problem jaki z nimi mam to to, że sie rozrisły ponad miarę i zrobiła się brzydka dżungla.
Teraz z uwagi na demolkę ogrodu po pracach budowlanych muszę tworzyć ogród na nowo, ale szkoda mi wycinać moich iglaków wiec powoli próbuję je jakoś poskromić.
Tutaj ta sama rabata z ziemnym tarasm po kilku cięciach i bez murku przy kostce.