ładuję się Ewcia tu dziś 26 stopni a Włosi w kurtkach, szalach i kozakach. Na turystów dziwnie patrzą...bo my w krótkich gaciach biegamy...nam jest gorąco
Wczoraj w klapkach wyskoczyłyśmy z młodą...ależ było zdziwienie. A my zdążylyśmy się już lekko przypiec
Moj juz raczej niezmienny plan to 20 serbow wzdluz ogrodzenia oraz z czescia lewa do warzywniaka. Na prawo widac juz 3 zeszloroczne. Potem to juz poleca thuje i chyba skusze sie na aureospicaty jako, ze na wszelki wypadek moge rabate przysunac jeszcze pod taras
To na przeciwko to czesc rabaty za warzywniakiem czyli tym miejscem z desek i tam będą thuje i podobnie jak w przypadku serbow zakreca na kawalek drugiego ogrodzenia. Brzmi dziwnie wiem ale moze wizualnie
bedzie ok.
Nie ma za co, a dla mnie radość, że tam daleko w ogrodzie kwitną, sam ciekaw jestem koloru tych piwonii.
Na temat żeleźniaka również się często zastanawiam, może po prostu potrzebuje czasu. On na ubogie gleby, a u mnie na żyznych i ciężkich kwitnie jak szalony, w najbliższej okolicy również.
Za rok, dwa, czeka mnie rozdzielanie.
EM nie degustuje miejscowych trunków....on z tych niepijących dlatego to kierowanie tak bardzo boli ale cóż...dajemy radę. W dzień podróżujemy...wieczorami szwędamy się po ulicznych bazarach dla miejscowych...a tam on wcina buleczki ze śledziną,ośmiornice itp np a ja winka smakuję
Ojojoj co ja czytam Hanuś będziesz tak blisko ? daj znać jak się zdecydujesz to pomyślimy i ze Szczecina po wizycie do mnie załatwimy transport tylko daj znać oki ?
super fotka
Miłego wieczorku
Irenko ja bardzo lubię prawie wszystkie drzewa które maja ozdobne owoce. Jabłonie, jarząby, świdośliwy, .... I w tym kierunku chciałabym iść. Może to nie do końca ogrodowiskowe, ale to mi w duszy gra. Chciałabym tylko te naturalne nasadzenia "uczesać".
Agatko narazie uskuteczniam taniec z widłami.... No się rusza, ale co... przecież nie będę pokazywać przekopanej ziemi....No1 to sad, bo tu muszę poprzesadzać. I jak przekwitną azalią to będę 'meblować' rabatę kwaśną.