Wiem, wiem.. ja zmagam się również i widzę, że do tematu trzeba podejść jak Ty
Wydaje mi się, że jakbyś posadziła buksy w hakonkach to i tak byś dosadziła jeszcze coś innego... a tak jest bardziej wpasowana w Twój ogród Mi przeszło przez głowę zrobić tak z kosówkami, nawet Magnolia mi pomogła je ułożyć, ale to nie byłaby ja jednak
Co nie znaczy, że tak mi się podoba.
Na wiosnę zrobię na niej rabatę bylinową z elementami zimozielonymi i niech będzie. Dzięki za taki szczegółowy opis U mnie też zwierzątka w skarpie ryją.. w ubiegłym roku wyjadły mi dużo i dużo podkopały, niestety.
Ja też uważam, że dużo krzewów liściastych jest u nas niedocenianych. Rozumiem, że nie są popularne ze względu na różne problemy (czy to odrosty u lilaków czy mszyce u kalin) ale to im przecież nie ujmuje urody.
i ludzi. U nas starzenie się jest bardzo nie na miejscu
Zaglądam czasem.
Palibin ( a propo kilku stron wczesniej) jest wg mnie piękny, ale mało fotogeniczny. Lilaki zwykłe dla mnie tez są zjawiskowe pokrojem, tylko muszą być trochę prowadzone, nie puszczone na dziko. Tak samo i czarne bzy i sporo innych dużych krzewów czy małych drzew
Podobają mi się Twoje przemyślenia.
Ja najbardziej lubię ogrody , w których jest trochę miejsca na spontaniczność natury.
Czasem kusi, żeby wszystko wyczesać, dopiąć, ale potem okazuje się, że zostawienie mirabelek i dzikiej róży w granicy daje gromady ptaków zimą, drzewa stare, nijakie, nieszlachetne, podcięte od doły dają cień, pięknie rozłożą smugi słońca, a i sam ich kształt okazuje się piękny, zjawiskowy wręcz. Trawnik dziki, pobudowlany jest najmocniejszy- nie gnije, nie wysycha bardzo,a jak wyschnie to migiem odrasta.
Narysuję plan z dokładnymi wymiarami, w miejscu gdzie zaznaczyłam szarość będzie kominek za nim aktualnie rośnie magnolia za nią kula z bukszpanu a dalej klon palmowy. i tyle ten prostokąd ma wymiar 7,5 m na 1,2 przy kominku jest bardzo stromy wąski spad. Po drugiej stronie jest duża rabata półokrągła długa też na 7.5 m łuk ma długość ok 10 m. poniżej rabaty będzie rosła trawa i całosć jest zakończona ogrodzeniem z tuji.
Anuś to nie moja magnolka, od Irenki jest ale dzięki zdjęciom od Irenki stwierdziłam, że mus znaleźć na takie cudo miejsce no i znalazłam buziaczki
Basieńko masz rację, ja tak w sezonie myślałam, że przez te upały niewiele się udało zrobić, ale jednak zdjęcia pokazują inaczej cieszę się, że te zmiany się dokonują, z roku na rok będzie coraz lepiej buziaczki
Aguś rozchodniki u mnie czują się rewelacyjnie, może to miłość odwzajemniona fakt jest taki że to najmniej problemowa roślinka w naszym ogrodzie wiesz, że już mi tęskno, pocieszam się, że za niedługo wiosna
Irenko gratuluję cudownego ogrodu. Magnolia prześliczna. Widzę że znalazła u Ciebie zaciszne miejsce. A czy można prosić o szerszy kadr w jakim zestawieniu ona rośnie? Pozdrawiam.
moja White wings nie ma w pylnikach dużo czerwieni- sam środek tylko. Mnie sie wydaje późna
Dzięki za wyjaśnienia.
Tak, piwonie pasują do leśnych gatunków, to w nich tez lubię.
Na zdjęciu moja White Wings
W ogrodzie botanicznym zachwycała mnie piwonia lekarska- taki mikrus przy tych wyżej, ale ma w sobie jakiś czar
Moja p. 'White Wings' jest jeszcze młoda ale wydaje mi się, że ma w środku coś czerwonego na pylniku. Piszą o niej, że jest średniego sezonu (ale u mnie to chyba nie jest miarodajne). I ciekawe, że o jej zapachu piszą umiarkowany, a Ty piszesz intensywny. Ja jej nie wąchałam jeszcze.
A p. 'Krinkled White' jest wczesna - tak dość wcześnie zakwita (znakomita na kwiat cięty, testowałam do bukietów komunijnych) i jej płatki są troszkę jak z krepy, z bibuły - to jest chyba najbardziej znacząca różnica.
Mniej spektakularna, a równie wspaniała w tym typie byłaby (nawet niższa) p. 'Miss America' - ale na pewno ją znasz.
Niesamowite jest to, że piwonie mogą stanowić punktowe poszycie świetlistego lasku (zadrzewień), tak dobrze dogadują się z brunerami, zawilcami, ciemiernikami, narcyzami, epimediami, naparstnicami i innymi.
Piękne zdjęcia.Takich mi było trzeba- kolorów, słońca, cieni.
Dziękuję bardzo za dawkę ratującą.
Wiesz jak jest różnica między piwoniami Krinkled White, a White Wings?- masz chyba obie? ja mam tę drugą- wysoka, dostojna, pachnie tak mocno, że aż śmierdzi...na mój ogród chyba ciut spektakularna, wielka.Ale rośnie prężnie i co roku na nią czekam.