Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

MIKRO ogród - czyli 1 m2 nagrzanego betonu 22:38, 11 wrz 2012


Dołączył: 20 cze 2012
Posty: 1908
Do góry
No to jedynie gołębie pocztowe zostają! Jak ich z tuzin poleci, to może dadzą rade styropianowi

Cieszę się, że wynalazek znalazł naśladownictwo Kobiałki zrobię faktycznie 4, choć ostatnio mi się tak zdaje, że fajnie by też wyglądały nie w kolumnie, a rzędzie we 3 no i pomalować by pasowało...

Zmieniam już trzeci raz koncepcję ,,trejaża" pod pnącza (może tym razem ostatni ), ale na razie nie zdradzę, by nie zapeszyć (o ile mi oczywiscie męska płeć łaskawie przykręci 4 haczyki)

Na przyszły rok już mam w planie pomidory koktajlowe (będę mieć nasionka, sa, sa, sa), no i pozostałe elementy, które, prócz roślin, przyzwoity ogród posiadać powinien (moja ,,check" lista):
1. Nawierzchnia (jest!)
2. Oświetlenie (jest!)
3. Trawnik (oj, tam zaraz trawnik, wystarczą trawy ozdobne )

Na rok przyszły w planie:
4. poszerzenie ogródka ziołowego i warzywnego (z poziomek i melisy, na pomidory i miętę, może cukinię...)
5. element wodny (jakieś propozycje ???)
7. meble ogrodowe (no żeby tam w końcu usiąść, poducha też ujdzie)
6. kompostownik (na ten element chyba ogłoszę konkurs ogólno-ogrodowiskowy z nagrodami )

Na koniec zaś inspiracja, może właśnie taki element wodny z sumem w środku? (Pałac w Kowarach, Dolny Śląsk)
Ogród w lesie - moje miejsce na ziemi 22:03, 11 wrz 2012


Dołączył: 12 lut 2012
Posty: 1709
Do góry
monitka napisał(a)
Podobnej konstrukcji kompostownik jest za kilkadziesiąt zł w casto. Tyle że nie wiem czy deseczki ma wyciągane a to bardzo fajny patent.
Kraaniu moje annabele lecą głowami w dół, wiosną je powiąże bo niezbyt fajnie to wygląda. No i grzba łapią ...nie są takie śliczne jak u Ciebie.


monitka, nie wiem co Ci doradzić. Swoje Anabellki dokarmiam jesienią kompostem, jak zaschną już liście to na każdą sypię kopczyk. Wiosną rozgarniam. Moje w tym roku też złapały grzyba, ale udało mi się je uratować.
Ogród w lesie - moje miejsce na ziemi 22:01, 11 wrz 2012


Dołączył: 12 lut 2012
Posty: 1709
Do góry
Ozz jasne, zrobię przy okazji zdjęcia z bliska. Uważam ten kompostownik za rewelacyjny
Ogród w lesie - moje miejsce na ziemi 21:47, 11 wrz 2012


Dołączył: 06 mar 2012
Posty: 3918
Do góry
Podobnej konstrukcji kompostownik jest za kilkadziesiąt zł w casto. Tyle że nie wiem czy deseczki ma wyciągane a to bardzo fajny patent.
Kraaniu moje annabele lecą głowami w dół, wiosną je powiąże bo niezbyt fajnie to wygląda. No i grzba łapią ...nie są takie śliczne jak u Ciebie.
Ogród w lesie - moje miejsce na ziemi 21:24, 11 wrz 2012


Dołączył: 20 cze 2012
Posty: 1908
Do góry
kraania napisał(a)

bardzo funkcjonalny kompostownik - super jest przewietrzanie, a nie wypada między deseczkami
Ozz dodatkowa zaleta kompostownika to taka, że deseczki się wyjmuję i z każdej strony można się dobrać do kompostu w dowolnym miejscu.
Wow a skąd taką konstrukcję się bierze? Czy robi się samemu? (jeśli tak, to poproszę o detale konstrukcyjne koniecznie )
Ogród w lesie - moje miejsce na ziemi 21:19, 11 wrz 2012


Dołączył: 12 lut 2012
Posty: 1709
Do góry
Ozz napisał(a)
bardzo funkcjonalny kompostownik - super jest przewietrzanie, a nie wypada między deseczkami


Ozz dodatkowa zaleta kompostownika to taka, że deseczki się wyjmuję i z każdej strony można się dobrać do kompostu w dowolnym miejscu.
Ogród w lesie - moje miejsce na ziemi 21:16, 11 wrz 2012


Dołączył: 20 cze 2012
Posty: 1908
Do góry
bardzo funkcjonalny kompostownik - super jest przewietrzanie, a nie wypada między deseczkami
Rododendronowy ogród II. 14:51, 11 wrz 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
annawu napisał(a)




Bogdziu, jak się ma ogród, to pielenie trzeba polubić. Nie ma wyjścia. Ja tylko nie lubię pielić jak ziemia jest sucha, jak teraz u mnie. A tak w ogóle, przy pieleniu dobrze mi się myśli.


Ja mam tego pielenia za dużo. Nigdy nie zdąże nawet do połowy a już to co wypieliłam znów zarośnie.Gdybyś zobaczyła ile worków u mnie z chwastami rocznie wywożą śmieciarze to byś nie uwierzyła .Mnie sie dobrze myśli przy podlewaniu i uwielbiam to robic.


A ja Ci wierzę, że tyle robisz worków z chwastami, bo ja nie upycham je worki tylko wyworzę taczkami na kompostownik, i tak samo jak zdąrzę jedną stronę wypielić to ta druga już zaczyna zarastać i tak cały czas w kółko. pozdrawiam


Ja na kompostownik nie daję bo to głównie chwasty wieloletnie i boje sie że potem mi znów wyrosną więc wywożą śmieciarze za 3zł worek i oni robią z tego kompost .No to mamy przechlapane Aniu. A Ty kory nie dajesz po nowomodnemu?


Oj prawda mamy przechlapane

Kory na całym ogrodzie nie mam, ale jakąś tam cząstkę ogrodu mam wysypaną korą i też na tej korze wyrastają chwasty i zasiewają się kwiatki


No właśnie kora i tak nie rozwiązuje problemu chwastów a stwarza nowe problemy.
Mój kawałek raju II 00:39, 11 wrz 2012


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
annawu napisał(a)
O... wrzosy już w skrzyneczkach

Zauroczyła mnie biało-czerwoana pelargonia, piękna

Aniu ona jest bialo zielono różowa, no już w skrzynkach petunie poszły na kompostownik
Rododendronowy ogród II. 23:33, 10 wrz 2012


Dołączył: 17 gru 2011
Posty: 1881
Do góry
Bogdzia napisał(a)



Bogdziu, jak się ma ogród, to pielenie trzeba polubić. Nie ma wyjścia. Ja tylko nie lubię pielić jak ziemia jest sucha, jak teraz u mnie. A tak w ogóle, przy pieleniu dobrze mi się myśli.


Ja mam tego pielenia za dużo. Nigdy nie zdąże nawet do połowy a już to co wypieliłam znów zarośnie.Gdybyś zobaczyła ile worków u mnie z chwastami rocznie wywożą śmieciarze to byś nie uwierzyła .Mnie sie dobrze myśli przy podlewaniu i uwielbiam to robic.


A ja Ci wierzę, że tyle robisz worków z chwastami, bo ja nie upycham je worki tylko wyworzę taczkami na kompostownik, i tak samo jak zdąrzę jedną stronę wypielić to ta druga już zaczyna zarastać i tak cały czas w kółko. pozdrawiam


Ja na kompostownik nie daję bo to głównie chwasty wieloletnie i boje sie że potem mi znów wyrosną więc wywożą śmieciarze za 3zł worek i oni robią z tego kompost .No to mamy przechlapane Aniu. A Ty kory nie dajesz po nowomodnemu?


Oj prawda mamy przechlapane

Kory na całym ogrodzie nie mam, ale jakąś tam cząstkę ogrodu mam wysypaną korą i też na tej korze wyrastają chwasty i zasiewają się kwiatki
Rododendronowy ogród II. 23:06, 10 wrz 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
annawu napisał(a)


Bogdziu, jak się ma ogród, to pielenie trzeba polubić. Nie ma wyjścia. Ja tylko nie lubię pielić jak ziemia jest sucha, jak teraz u mnie. A tak w ogóle, przy pieleniu dobrze mi się myśli.


Ja mam tego pielenia za dużo. Nigdy nie zdąże nawet do połowy a już to co wypieliłam znów zarośnie.Gdybyś zobaczyła ile worków u mnie z chwastami rocznie wywożą śmieciarze to byś nie uwierzyła .Mnie sie dobrze myśli przy podlewaniu i uwielbiam to robic.


A ja Ci wierzę, że tyle robisz worków z chwastami, bo ja nie upycham je worki tylko wyworzę taczkami na kompostownik, i tak samo jak zdąrzę jedną stronę wypielić to ta druga już zaczyna zarastać i tak cały czas w kółko. pozdrawiam


Ja na kompostownik nie daję bo to głównie chwasty wieloletnie i boje sie że potem mi znów wyrosną więc wywożą śmieciarze za 3zł worek i oni robią z tego kompost .No to mamy przechlapane Aniu. A Ty kory nie dajesz po nowomodnemu?
Rododendronowy ogród II. 22:56, 10 wrz 2012


Dołączył: 17 gru 2011
Posty: 1881
Do góry
Bogdzia napisał(a)

Bogdziu, jak się ma ogród, to pielenie trzeba polubić. Nie ma wyjścia. Ja tylko nie lubię pielić jak ziemia jest sucha, jak teraz u mnie. A tak w ogóle, przy pieleniu dobrze mi się myśli.


Ja mam tego pielenia za dużo. Nigdy nie zdąże nawet do połowy a już to co wypieliłam znów zarośnie.Gdybyś zobaczyła ile worków u mnie z chwastami rocznie wywożą śmieciarze to byś nie uwierzyła .Mnie sie dobrze myśli przy podlewaniu i uwielbiam to robic.


A ja Ci wierzę, że tyle robisz worków z chwastami, bo ja nie upycham je worki tylko wyworzę taczkami na kompostownik, i tak samo jak zdąrzę jedną stronę wypielić to ta druga już zaczyna zarastać i tak cały czas w kółko. pozdrawiam
Moja pierwsza hortensja w ogródku. 17:13, 04 wrz 2012


Dołączył: 13 sie 2011
Posty: 160
Do góry
Ewuniu, śmieją się ze "stożkowego " prezentu. Ja dostałam na urodziny - kompostownik. I bardzo się ucieszyłam Haha!
Do zobaczenia w sobotę. Jola
Ogród potrzebny od zaraz ... czyli ... głowa pełna dylematów 22:16, 02 wrz 2012


Dołączył: 05 lip 2012
Posty: 19
Do góry
Witaj, Danusiu,

zwlekałam, ale na kolejnych swoich (niedawnych) urodzinach postanowiłam, ze ruszę z miejsca, bo samo się przecież nie zrobi.
Mineły kolejne dwa tygodnie, ale w końcu udało się i wątek zaistniał
mam nadzieję, że z Waszą pomocą i Twoją dyrygenturą dam radę przeistoczyć moją ziemię w ogród.


Poradź, proszę, czym mogę zastąpić próchnicę, której (paczkowanej) nigdzie na moim terenie nie dostanę (ludzie robią wieeeelkie oczy), a swojego kompostu jeszcze nie posiadam tzn. mam kompostownik, do którego od ośmiu lat wrzucam resztki organiczne z domu, ale nigdy nie dbałam o niego należycie, nie podsypywałam niczym, nie przerzucałam - czy, mimo wszystko, byłoby to do wykorzystania? myślałam jeszcze o ściółce leśnej, którą w sporej ilości mogę sprowadzić do siebie, albo np. słomie, którą mogłabym "skombinować" od miejscowych rolników, a tych mam pod dostatkiem. Gdyby przekopać ziemię z taką materią organiczną + piasek... poprawiłabym tym warunki glebowe dla moich przyszłych roślin? nie odważyłam się jeszcze sadzić czegokolwiek na tym najbardziej gliniastym i nieprzepuszczalnym kawałku mojej działki - obserwuję wsadzone tam wiosną 3 brzozy (pisałam Ci o nich), a one jakby nie drgnęły od tamtej pory - nie przybyło im liści nie miały zauważalnych przyrostów... eeeech...
na tym zalewanym w czasie deszczy, ale i skamieniałym w czasie upałów kawałku chciałabym posadzić min. choinę kanadyjską i świerk serbski (mam około 6 m na jedno i na drugie - w jakiej odległości od siebie powinny rosnąć, aby stworzyć swobodną ściankę? nie żywopłot) czy np ściółka leśna zastosowana do użyźnienia gleby nie podziała szkodliwie na serby?

oj... dużo pytań... zaczęło się zasypywanie...
a jeszcze więcej czeka w kolejce
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 19:50, 02 wrz 2012


Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 5104
Do góry
i dale i dalej

nawet pomoc przyszła

każda warstwa obowiązkowo podlana była wodą,
i to koniec, bo juz nie dawałam rady sięgać do góry ani grabiami ani konewkami


teraz poczekam aż siądzie i chyba resztą siana jakie zostało to wydłuże kompostownik bo będzie za wysoki


i to by było na razie tyle
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 19:48, 02 wrz 2012


Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 5104
Do góry
No to może się pochwalę jak tworze mój kompostownik
i przeniosę z mojego wątku jak to robiłam
jabłuszka jako papu dla kompostownika

preparato do przyspieszania kompostowania Biopon:

oczywiście widły, grabie ect...
mój kompostownik:


Zwróććie uwagę na widły określają jego wysokość i ogrom mojej pracy zarazem
Joaśki ogród z wyobraźni - początki 12:32, 02 wrz 2012


Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 5104
Do góry
i dale i dalej

nawet pomoc przyszła

każda warstwa obowiązkowo podlana była wodą,
i to koniec, bo juz nie dawałam rady sięgać do góry ani grabiami ani konewkami


teraz poczekam aż siądzie i chyba resztą siana jakie zostało to wydłuże kompostownik bo będzie za wysoki
Joaśki ogród z wyobraźni - początki 12:22, 02 wrz 2012


Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 5104
Do góry
A tak oto pojechałam przygotowana
jabłuszka jako papu dla kompostownika

preparato do przyspieszania kompostowania Biopon:

oczywiście widły, grabie ect...
mój kompostownik:


Zwróććie uwagę na widły określają jego wysokość i ogrom mojej pracy zarazem
Joaśki ogród z wyobraźni - początki 12:12, 02 wrz 2012


Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 5104
Do góry
No to wam pokażę mój kompostownik
a więc widok na moje kupki suszonej trawy:
w trakcie ich zbierania,


a to z wczoraj, widac już początek kompostownika

Joaśki ogród z wyobraźni - początki 12:49, 31 sie 2012


Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 5104
Do góry
A to jest właśnie mój kompostownik w trakcie robienia, w ciągu 1 tyg. osiadł prawie o połowę

trawę wysuszoną przekładałam wodorostami i jabłkami i tak warstwami,

mam jeszcze 3 wielkie kupy siana do przełożenia (na pierwszym planie widać kawałek jednej), ale musze to robic stopniowo, czekać troche aż osiądzie pryzma bo bym miała kompostownik 10mx10
no i oczywiści podlewam go w miarę możliwości.
ten już też jest pokaźny ma około 1,5m x 8m
narazie nie planuje go niczym ograniczać,
tylko chyba zaopatrze się w przyspieszacz do kompostowania co by kompost na przyszły rok był gotowy, chociaż w części
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies