-runiankę bardzo lubię, jak dla mnie to roślina głupoodporna, rośnie u mnie na słońcu, chociaż przeznaczona do cienia. Łatwo się rozmnaża, jak trzmielina, wystarczy przyciąć i wsadzić w ziemie a puści korzonki.
- Bergenie miałam w dwóch miejscach, niech odpowiedzią na pytanie będzie fakt, ze wsadziłam je w trzecie miejsce zimą mają liście ale słabsze póki co niż o innych porach roku. być może potrzebują czasu...
- między nidiformis nie mam liliowców, tam są ice dance
- na stożkowej jest jakiś care, musiałaabym szukać nazwy bo mi wyszła z głowy, to nowa trawa i nie mogę nic narazie o niej powiedzieć, zobaczymy wiosną hakone mam gdzie indziej
- cienka trawa masz racje to ostnica
- Southern comfort mam tylko pod vanilkami, najwięcej mam georgia peach, ale mam też marmelady, berry smothie, delta down i dwie nowe odmiany, których nazw musiałabym szukać. Miałam jeszcze carmel ale oddałam forumowej koleżance
Ana dołączam się do zachwytów adresowanych do Ciebie i efektów Twojej pracy.
Ponieważ Twoja walka z ugorem rzeczywiście zakończyła się wielką wygraną proszę Cię- jako ta która ciągle walczy o kilka rad:
- jak oceniasz runiankę, warto ją mieć w ogrodzie, wydaje mi się że u Ciebie jest z tyłu i przodu domu,jak znosi słońce
- a jak bergenię? szczególnie interesuje mnie czy zachowuje liście w zimie?
- czy na rabacie brzozowej między świerkami nidiformis jest coś jeszcze? wydaje mi się że widzę liście liliowców, czy to jakaś trawa?
- a na rabacie stożkowej widać trawkę- carex czy hakone, a tak w ogóle którą z nich wolisz?
- czy taka cienka trawka która przewija się przez wiele zdjęć to ostnica?
- czy żurawki masz tylko w jednej odmianie Southern comfort?
zdaję sobie sprawę że dużo tych pytań, rzadko się odzywam, ale jak już- to konkretnie. Będę wdzięczna za pomoc.
Nie musisz patrzeć, na pewno przemarznie bo to nie jest wieloletnia trawa ozdobna Niektórzy producenci powielają pomyłki w różnych sprawach celowo, marketing się liczy - w nazwach pomyłki także, co niestety nie wróży dobrze i moim zdaniem nie jest to prawidłowa nazwa, poza tym ostnica w zasadzie w naszym klimacie nie jest wieloletnią trawą ozdobną a jednoroczną, wieloletnia to ona jest w Anglii, jednakowoż może się wysiewać, może zimować, ale tak pewnie to bym tego nie pisała. Ja ją mam i nigdy mi nie przezimowała, a wyrosła np. w kostce w tarasie. To typowy chwyt reklamowy. Ta ostnica jest ze strefy 7 czyli skrajny, najcieplejszy zachód.
Witaj..... na wstępie napiszę, że ja też jak Ty trochę rzeczy zrobiłam na opak...
Podaje jeszcze raz jakie trawy są w tej kępie:
Rozplenice jakieś zwykłe (nie pamiętam odmiany), zerbinus i miskant Graziella.
Czerwone pióropusze to Melepartusm ale on już poszedł z rabaty bo mi zasłaniał widok na skalniak.
Lubię każdy styl, wiec sobie tak zrobiłam ogród... dlaczego mam sobie odmawiać przyjemności, jeżeli mi to w niczym nie przeszkadza i mego zmysłu estetyki nie dobija do dna.. czasem tylko łapie doła, ale szybko się zbieram Ogród nie guma i jest jaki jest... musi mi to wystarczyć. Czy pasuje??? Chyba nie zawsze.. ale ... to nie arboretum z hektarami tylko niestety z arami
Stipy nigdy nie dzieliłam bo nie miałam takiej potrzeby.
Stipa od careksa się różni i to bardzo. Stipa wymarza.. ale się wysiewa, wiec sama się odradza na stanowisku. A nawet poz nim. Lubi sucho i słoneczko.
Carexy też czasami wymarzają i nie wszystkie do naszego klimatu się nadają. Są różne... też potrafią się wysiewać ,ale na efekt z nasion trzeba długo czekać.. ze 2-3 lata. Stipa w tym samym roku osiąga właściwe rozmiary. Stipa pod koniec sezonu jest brzydka, a carexy są w zasadzie takie same cały czas. Jednak stipa jest zwiewna i delikatna, a carexy już nie. Większość carexów nie lubi zbyt sucho, cześć rośnie w cieniu.. jest ich tak dużo, że porównanie do stipy jest trudne
Dochodzenie w tej sprawie i uporządkowanie systematyki tego gatunku pozostawiłabym botanikom, ja jestem za cienka w tym zakresie Wg mnie używanie nazwy ostnica mocna dla Stipa tenuissima jest nieprawidłowe i wynika z pomyłki. bo nazwa jest bardzo podobna.
Witaj Mala MI masz piękne trawy. Czy możesz mi powiedzieć co rośnie na tej rabacie i czym się różni carex od stipy? Stipa to ostnica a carex to turzyca? Gdzieś czytałam, że ostnicy niewolno dzielić, czy to prawda?
Przepraszam, że zanudzam, ale w Twoim ogrodzie jest tyle różnorodnych roślin, trawy byliny, iglaki, bukszpan jak to zrobiłaś że to wszystko do siebie pasuje? Czy ogród podzieliłaś na różne style? Proszę odpisz, bo mam kilkanaście roślin ze starego nasadzenia a szkoda mi ich wyrzucać.
A dlaczego miałoby się nie dać Iwonko?
Z 2-letniego doświadczenia ze stipą śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z najłatwiejszych w uprawie roślinek. Słoneczny parapet, nie przesadzić z wodą i sukces murowany.
Na zachętę fotka stipy własnej produkcji 2014 r. tu https://www.ogrodowisko.pl/watek/4189-ostnica-stipa?page=8
Danusiu wbiłaś mi prawdziwego klina. Musiałam sie z tą sugesią przespać.
Dlaczego czerwony nie? Nie bardzo mam gdzie dać te czerwienie. Na prawo jest rabata różowo-fioletowa, potem różowa, na lewo niebiesko-żółta i pomarańczowo - brązowa. Posuwając się w głąb ogrodu to już mamy prawie 100% cienia i te róże tam te będą kwitły.
Podoba mi się pomysł z kolorem srebrnym. Dalie, lilie i trawy też się pojawią, podoba mi się gaury, skuszę się na Dauphine, (ale obawiam się, czy w zimie nie wygniją jej korzenie u mnie), oraz miskanta Morning Light ( tylko on jest wysoki, gdzie ja go wcisnę, może przed drzewkiem? albo lepiej przed wiciokrzewem bo on ma taką łysą nogę ) i stipa jest bardzo ładna (już szukam nasion), szkoda tylko że jednoroczna ( tak podają w http://www.swiatkwiatow.pl/ostnica-mocna-pony-taili-stipa-tenuissima-id95.html). O kannie też pomyślę, i bialej jeżówce.
Oj czuję, że będą wielkie zmiany u mnie, większe niż planowałam.
Tawułki już posadziłam, choć wszyscy piszą że mają marne szanse u mnie przetrwać, i więcej na razie nie chcę coby w depresję nie wpaść gdy mi wszystkie padną... Jeżówki te purpurowe nieodmianowe są ponoć bardzo odporne na wszystko, więc jakbym ich dużo namnożyła to bym sobie mogła zrobić z nich obrzeże leśnej polanki... Jest tam sucho i nie ma bezpośredniego słońca (taki jasny cień-półcień). Pomyślałam o rozchodnikach okazałych, jeżówkach i trawkach (trzcinnik, ostnica trzcinnikowata).
Rozwieję wątpliwości co do nazwy trawy, o którą pytała Ola, to Calamagrosis acutiflora "Waldenbuch". Rzeczywiście jest niższy od "Karl Foerster" ale podobny z wysokością do paskowanych (przynajmniej tak jest u mnie)Różni się jeszcze tym od innych trzcinników, że układa się w walcharz, nie jest pionowy jak inne. Bardzo go lubię, jest ślicznie zielony i bardzo wcześnie startuje wiosną.
Twoje wspomnienia podróżnicze przywołały też moje piękne, czerwcowe chwile