W ofercie jednej ze szkółek ogrodniczych widziałam podagrycznik z pstrymi liśćmi w okazyjnej cenie. Wtedy wydawało mi się to żartem ale po dwóch dniach walki z tą pospolitą rośliną o liściach zielonych jak najzdrowsze różaneczniki oznajmiam, że nie chcę tej rośliny na oczy widzieć.
Aż poczytałam co to za gagatek i okazuje się, że dawniej leczono nią problemy ze stawami(o ironio losu) ale nie ma konkretnych badań.
Moje stawy na pewno wyłączyła z życia na co najmniej dwa dni.
Ale żeby nie było tak smutno zrobiłam parę zdjęć szachownicy kostkowatej.
Miało być 50 są 3 kwiatki ale nie ma co wybrzydzać. Cieszę się i z tego.
Do ostatecznej akceptacji, te malutkie kulki powstały z takich niezbyt ładnych bukszpanów. Toszka gdybyś mogła zerknąć?
Ta turzyca postawiona tylko chwilowo, podzielę swojego miskanta ML i tam wsadzę.
Zastanawiam się jeszcze nad tym, czy kulek nie zbliżyć do nogi lizaka?
I pierwsze listki bzu czarnego Black Tower a myślałam że nie przeżył
Pękają też pąki magnolii tu Susan
Różanecznik Polnarnacht na razie się trzyma. Co roku mam z nim problem. Ma pełno pąków ale kwitnie słabo. Pąki nagle zasychają. Podejrzewam grzyba lub przemarznięcie. W tym roku na wszelki wypadek popryskalam topsinem i czekam ze szmata jakby przymrozki były.
Iwonko grusza jeszcze urośnie, wybrałam ją bo ma rosnąć kolumnowo, takie drzewa wybieram, żeby rosły wąsko w górę,
a nie w wszerz.
Klony japońskie nie rosną wielkie, klony globosy i wiśnie umbry,
wierzba japońska hakuronishiki, magnolie gwiaździste, formy płaczące,
catalpy nana, z tym , że trzeba korony mocno przycinać, jeśli lubisz
możesz się pokusić na jekieś krzewy i wyprowadzać je w formie drzewek