Jeszcze muszę wysłać sms do szefowej Centrum Ogrodniczego z nazwami róż które mnie interesują bo dziś składa zamówienie. Wybrałam sobie Pastellę, Larisę i Artemis.
Troszkę poprawiłam bo tam będzie ten żywopłot z tuj troszkę przesunięty żeby zasłaniał drogę do drewutni i w sobote przesadziliśmy z eM tam kilka tuj i tak by to było A jak będę wieczorem w domu to wstawię małe Przed i Po.
O jak fajnie, że do nas wróciłaś
Aż tak się nie rozłazi i mnie nawet to nie przeszkadza, ale jeśli nie chcesz, to posadź ją w donicy, bez dna, to w kupie się utrzyma
Nie mogę znaleźć fotki, jak w łapki niechcący wpadnie, wkleję
to znalazłam, tu jest
ale słabo widać
za krokosomią
Jako, że dziś za zimno do pracy (a nawet dla mycia okien) to się zmotywuję drobnymi zmianami na rabatce jakie robiłam pożną jesienią.
(btw. nadal limit 4 zdjęć na post obowiązuje?)
Były sobie kulki i kamienie. Jak się wkurzyłam to po godzinie było już niezbyt dużo tych kamieni
Póżniej musiałam kombinować jak tą garstką wrzosów obsadzić taki łysy kawałek.
obsadziłąm
i skończyłam
Widoczne na zdjęciu kulki czekają niecierpliwie na wiosnę, aby ktoś je wreszcie zaprowadził do fryzjera
Kasiu, bezwzględnie montanami mnie zaraziłaś
Czyli obie czekamy na ten moment, ależ to będzie widok
A teraz Kasiu dla ciebie, budzący się Rubens, który puściłam po sosnach
sadzony późnym latem 2015
Jestem pod wrażeniem instrukcji i tego, że każdej nowej osobie uczynnie ją wklejasz To niesamowicie miłe z Twojej strony.
Fakt, faktem że zmobilizowałaś mnie, aby zrobić podpis
Tylko dlatego, ze nie ma tu nikogo kto zafascynowany jest akwarystyką roślinną Blyxa akurat nie jest jakąś szczególną roślinką akwariową (niektórzy wręcz nazwaliby ją chwastem) ale ładnie brzmi.
Częstuję wszystkich kawą. Miałam być właśnie w ogrodzie i dekapitować hortensje ale jest -1. To jednak dla mnie za zimno.
Za to wrócę do moich ranników co się objawiły po latach i zepsuły mi plan robót.
Miałam się zabrać za rabatę i wywalić kamienie. Ale tak chodzę, patrzę na te liche kwiatki i dumam, czy jak zacznę wybierać kamienie to ich nie uszkodzę?... Tak się z tych żółtych brzdąców ucieszyłam, że głupio będzie, jak je teraz wywalę w kosmos.
Drugi powód do dumania - czy magnolia się na mnie bardzo obrazi, jak jej wsadzę hortensję z drugiej strony? Hortensja jest, czeka w doniczce - dzielnie przetrwała zimę w szklarni mimo, ze ją ciągle zapominałam podlewać Tak dumam aby poczekać aż magnolia zakwitnie i wtedy sadzić. Będzie miała (magnolia znaczy się), cały sezon aby się przestać na mnie dąsać.
Korzystając wczoraj z pięknej pogody wzięłam się za pierwszego jałowca. Oczyściłam, powycinałam wszystkie suche i bez zielonego gałęzie. Cześć gałęzi jest jeszcze do usunięcia ale już piłą bo na sekator za grube. I oto efekty
przed
Po
I sama nie wiem czy mi się podoba. Chyba jednak nie. Wolałabym mieć tutaj szczelny żywopłot.